2008-11-18
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Dzień 58 (czytano: 142 razy)

Wła¶nie się zaczęło! Zimno, ciemno i paskudnie. Ale co bardzo jest ciekawe to to, że nie mam problemów z wczesnym, porannym wstawaniem na trening. Wszyscy teraz robi± roztrenowania albo odpoczywaj± po sezonie a mój szalony organizm, zaczyna się domagać więcej kilometrów (??). Trzymam go na wodzy jak mogę ale mi ciężko. Jedynym impulsem do tego żeby ograniczyć poranny kilometraż jest to, że muszę zd±żyć do pracy :)
CCC: nie martwcie się to nie będzie reklama nowych butów biegowych. U mnie ten skrót będzie chyba oznaczał: Cud Czy Co? Po prostu przestaje boleć mnie lewe kolano! :) Prawd± jest, że jak biegałem to i tak nie bolało ale bolało jak miałem zgięte przez dłuższy czas albo jak schodziłem po schodach. A teraz prawie nic :)
Oby tak się utrzymało jak najdłużej :)) Zobaczymy.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu shadoke (2008-11-19,12:45): Jak miło Grzesiu drogi, że w końcu zaskoczyłe¶ z treningami:) Podziwiam za wstawanie w ¶rodku nocy, by móc trenować:) A Mikołaj już tuż, tuż....:)
|