Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [11]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
marcheff
Pamiętnik internetowy
Zryte Historie, czyli trochę biegania i masa pierdół

Tomek M
Urodzony: 1983-02-20
Miejsce zamieszkania: Kraków
3 / 4


2008-06-30

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Cooper i koniec ¶cieżek (czytano: 1920 razy)



Prawie 2 tygodnie w plecy i trzeba wytężać pamięć, żeby opisać co było wtedy gdy jechały Szwedy. Biegania było sporo, 3x w tyg. + sobotnia piłka. Roweru mniej (wręcz szcz±tkowo). Ból zwi±zany z chondromalacj± odchodzi (odszedł?!) w niepamięć, ale w my¶l zasady - jeżeli nic cię rano nie boli to nie żyjesz - czasami pojawia się lekki ból w prawej piszczeli (okostna?) z przodu, w sumie nic nowego, czasami mnie dopada. No i ta sztywno¶ć mię¶ni w tym miejscu. Na szczę¶cie tym razem wiem jak z tym powalczyć: masaż i odp. rozci±ganie działa ¶wietnie. I zamieniam czę¶ć biegania na rower.

W czwartek zakończyły się ¶cieżki Nike, była fajna impreza pod Jabłonkami, z darmowymi napojami regeneruj±cymi ;) I dyplom dostałem. I ochrzan za leniwe bieganie. Jako¶ ostatnio nie moge zdobyć odpowiedniej motywacji, zwłaszcza takiej jak w zawodach. O tak, w zawodach biega mi się ¶wietnie! Jako tako wyszło mi nakręcenie się na niedzielnym tescie Coopera, 2830m to na pocz±tek może ujdzie. Chciałem nabić 3000, cóż, odkładam do jesieni. A Czester nowu mnie łykn±ł - zemszczę się, słyszysz? :D

PS1. Wyszedł nowy model Sauconów, cały plan zakupu narazie wstrzymany + muszę dozbierać kasy.
PS2. Powodzenia dla Kudłatej na egzaminie u prof. Żoł±dzia!

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
piotrhierowski
19:34
Raffaello conti
18:48
kos 88
18:34
modzel11
18:27
jery
17:54
Wojciech
17:52
szyper
17:38
MARIO87
16:52
Bartu¶
16:51
biegacz54
16:22
Szalony ¶limak5
15:59
maciek2410
15:51
marcoair
15:51
benek88
14:26
Stonechip
13:53
djwebber
13:51
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |