Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [53]  PRZYJAC. [22]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
aspirka
Pamiętnik internetowy
Bieganie na zawołanie

Agata
Urodzony: 19xx-05-23
Miejsce zamieszkania: Modlnica / Kraków / Sosnowiec
30 / 106


2015-01-17

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Z akcentem na górkę (czytano: 584 razy)

 

Podobno tak jak się zacznie Nowy Rok, tak już potem idzie, czyli w moim w wypadku pod górkę. Jako że pierwszy trening w tym roku zaliczyłam w Tatrach, to mocnym postanowieniem stały się treningi z dużą ilością podbiegów. Górki lubię. Pomijam te życiowe, które czasem wydają się nie mieć końca, jak już człowiek myśli, że to najtrudniejsze za nim i można gnać do przodu, to niespodziewanie kolejna górka wyrasta i znowu trzeba się głowić jak ją pokonać. Co innego te górki po których biegam, można je jakoś przewidzieć, a nawet zaplanować.

Wydawać by się mogło, że nie ma ich za wiele w okolicy, ale jak dobrze poszukałam, to wybór okazał się całkiem duży. Na 6 km trasie mam 4 długie podbiegi w jedną i 4 w drugą stronę, w tym jeden taki, że mijam rowerzystów, którzy nie zawsze dają radę tam wjechać. Moja druga pagórkowa trasa biegnie przez las w dolinie, podbieg ma niecały kilometr, w części leśnej mocno przyspieszam, bo jak tylko coś zaszeleści to strach mnie lekki oblatuje. Żeby nie było, biegam w dzień, ale rzadko tam kogoś spotykam, choć jest to niebieski szlak rowerowy.
Mam też jedną 11 kilometrową trasę, na którą wybiegam prosto z domu i do połowy jest pod górkę a, potem już tylko piękne widoki i długi zbieg po asfalcie. Zimą jednak rzadko ją wybieram, bo przebiega obok domów jednorodzinnych, które dymią dziwnymi kolorami i mam wrażenie, że lepiej tym powietrzem nie oddychać.

Z górkami trzeba się zaprzyjaźnić, bo choć dają w kość, to potem moc jest większa, jeden trening przeznaczam na interwały, asfaltowy podbieg (ok. 300 m) zaliczam po 6 razy. Niedzielne wybieganie po płaskim, to już sam relaks i przyjemność:-)


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


osasuna (2015-01-17,20:43): Ja od trzech tygodni biegam w lesie Borów Tucholskich doznania hmm są nie do opisania też mam górki dolinki jest czasami piaszczysto i życzę wytrwałości :) górki są super sam mam jedną 1600 m z którą lubię się zmagać
kokrobite (2015-01-17,21:31): Te dymy kolorowe są intrygujące.
DamianSz (2015-01-19,16:02): O udało się ? Piszę już chyba piąty raz i za każdym razem chcąc dodać komentarz mnie wylogowało:-( A pisałem, że też teraz staram się robić takie krosowe treningi. Mam nadzieję, że będą tego efekty na wiosnę ?
aspirka (2015-01-19,20:55): Masz Damian fajne tereny w swoich okolicach:-), a to już bardzo zachęca do biegów crossowych.
DamianSz (2015-01-20,07:18): Tereny fajne, ale moje biegowe ścieżki raczej płaskie. Na szczęście górki w Bielsku czy w Brennej niedaleko. To chyba bardziej u Ciebie w okolicy wszystkie traski pagórkowate ?
aspirka (2015-01-20,12:30): No tak, ja nie mogę narzekać, zresztą znasz trochę tych miejsc, pamiętam Cię z Biegu po Dolinie Będkowskiej:-)







 Ostatnio zalogowani
Henryk W.
23:11
żabka
23:10
gpnowak
22:37
Raffaello conti
22:32
romelos
22:00
Przemo013
21:52
Evelina33
21:28
Lucas
21:21
Wojciech
21:02
Citos
21:01
benfika
20:46
Piotr100
20:44
Jurek3:33:33
20:28
sparrow
20:24
kos 88
19:50
StaryCop
19:33
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |