2010-10-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| sen (czytano: 456 razy)

Sny - jest ich sporo, ale większo¶ci nie pamiętamy. Najczę¶ciej zapamiętywane s± te tuż przed przebudzeniem. Około godziny 5 zadzwonił jak co dzień budzik. Zignorowałem go... i jak co dzień poszedłem spać dalej.
I wtedy się zacz±ł:
"Idę na duży stadion, tłum ludzi, jest ze mn± Marek. Chyba jaki¶ mecz. Nie. Nagle przed trybunami pojawiaj± się jakie¶ duże ekrany. PóĽniej już usłyszę tylko muzykę zza ¶ciany. To było chyba co¶ w stylu Władcy Pier¶cieni. Orientuje się że nie mam biletu. Postanawiam i¶ć kupić. Zaczynam bł±dzić po korytarzach. Nagle trafiam na zewn±trz. Obok rzeka i pojedyncze drzewo. Kto¶ wskazuje mi na niego. Jeden większy samolot holuje drugi mały. Nagle ten drugi odczepia się, próbuje lecieć, ale co¶ nie działa i poprzez koronę tego drzewa spada pionowo w dół na ziemię. Wołam o pomoc. Wracam do budynku. Znowu bł±dze po korytarzach. Raz trafiam na jaki¶ bar, za chwilę do supermarketu. Nie mogę znaleĽć ani wyj¶cia ani tego "stadionu" z którego wyszedłem na pocz±tku..."
... dzwoni budzik o 6. Tym razem już wstaję.
... kiedy¶ gdy mój poprzedni pies był najpierw pogryziony a potem potr±cony, miałem sny które w sposób dosłowny były pewnym ostrzeżeniem... ale ten dzisiejszy to był mega popl±tany....
... póki co dwa razy próbowano mnie dzisiaj rozjechać ...
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Marysieńka (2010-10-12,21:09): Ja, podobnie jak Truskawka....zostałabym w tym barze....:))) Tomasz Ławniczak (2010-10-12,21:40): Ja tu na poważnie, a Panie tylko o piciu, oj oj ;) Aga Es (2010-10-12,22:34): Aaa,taki sen.A ja my¶lałam,że o maratonie może;) Tomasz Ławniczak (2010-10-12,22:57): Ja naprawdę nie my¶lę tylko o jednym i przestańcie mi wkręcać, że ja tylko o bieganiu my¶le...
|