2009-08-03
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Jaworzno (czytano: 219 razy)

Start w Jaworznie okazał się największym niewypałem od czasu ubiegłorocznego biegu w O¶więcimiu, ale dopiero po biegu dostrzegłem że warunki w tych biegach były identyczne, czli... temperatura powyżej 30 stopni.
Wniosek więc taki że powinienem unikać biegania w takich warunkach.
Na pocz±tku nic nie zapowiadało że będzie aż tak żle, przed biegiem czułem się jak na taki upał w miarę dobrze, start też nie był najgorszy, pierwszy km. pod górę(tu zaskoczenie bo w ubiegłym roku pierwszy km. był dużo łagodniejszy)przebiegłem w 4 min.drugi był 3.30 i do 6 km. było w miarę dobrze,ale w pewnym momencie zauważyłem że powietrze zaczyna ze mnie uchodzić i po nawrocie gdzie miałem jeszcze nie najgorszy czas(29.09) nogi miałem jak z waty i tylko widziałem jak mnie wszyscy mijaj± jak furmankę.
Ostatnie kilometry to już tylko walka z samym sob± i my¶li żeby jak najszybciej się ta męczarnia skończła.(1.03.36)
Tak do końca nie wiem czy jedyn± przyczn± był upał czy też wycieczka na górę Żar dzień wcze¶niaj,co prawda była to typowo turystyczna wyprawa rodzinna ale zej¶cie z góry czułem trochę w nogach.
Jednak zauważyłem że starty w takim upale mi nie służ± i odpu¶ciłem sobie wczorajsz± dychę w Bochni mimo że wcze¶niej planowałem że tam wstartuję.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |