2009-07-13
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Wyjazd z przygodami (czytano: 222 razy)

W sobotę wybrałem się na ciekawy półmaraton który miał być sprawdzianem w przygotowaniach do jesiennego maratonu,wyprawa do Klimontowa pod Sandomierzem była z przygodami, w połowie drogi strzelił pasek klinowy i w pewnym momencie start był zagrożony bo awaria wydawała się nie do usunięcia, ale okazało się że na kierowców można liczyć, z pomoc± przyszedł błyskawicznie miejscowy kierowca który zholował samochód do warsztatu i po 15
minutach pasek był już założony i można było ruszać drogę.
Na miejsce dotarli¶my 40min. przed biegiem, tak że w sam raz, pakiecik pobrałem, krótka rozgrzewka i start.
Trasa lekko pofałdowana z małym podbiegiem przed met±(2okr±żenia)i szczególnie na drugim kółku biegło się pod do¶ć mocny wiatr,ale biegło mi się do¶ć dobrze i na mecie byłem 8 a w kategori wiekowej 3 z czasem 1.23.08 co jest moim rekordem życiowym.
Tak więc wyjazd ogólnie mimo przygód udany a z Klimontowa wracam z bardzo miłymi wrażeniami(piękne tereny i impreza bardzo udana)i w przyszłym roku postaram się tam ponownie wystartować.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora golon (2009-07-13,15:15): No Tadziu forma ro¶nie gratulacje , życiówka ?? zolek (2009-07-13,16:10): Gratulacje! Ładny wynik!
|