Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [24]  PRZYJAC. [23]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
mazi1975
Pamiętnik internetowy
Dum spiro,spero

Przemysław Mazan
Urodzony: 1975-06-05
Miejsce zamieszkania: Warszawa
8 / 68


2009-01-09

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Wmordewind na bemowie (czytano: 144 razy)

 

Wolę po stokroć biegać w siarczyste mrozy niż w temperaturze -2 przy silnym zimnym wietrze. Tak było dzi¶ na warszawskim bemowie. Wracaj±c do domu z pracy nie wyobrażałem sobie że wyjdę na trening, tak mnie drażnił ten wiatr. Jednak wychyliłem herbatę, poleżałem na kanapie i stwierdziłem – kurde to tylko 12 km, nie zawsze się chce, ale zawsze trzeba. Bo za nie odbyty trening kara jest surowa i nieunikniona – kac moralny :) Może siłownia? Ale 12 km na bieżni to masochizm. Wskoczyłem więc w kominiarę antywiatrow± i ruszyłem na szlak. Okazało się że pogoda z punktu widzenia biegacza jest zupełnie inna niż z punktu widzenia pracownika biurowego wracaj±cego z kombinatu. Od razu mi było ciepło a kominiarka zdawała się zbędna, choć szybko to zweryfikowałem – na odsłoniętych fragmentach gdzie mocno wiało bardzo się przydała. Ogólnie trening wyszedł ¶wietnie - całkowita realizacja i satysfakcja. Zauważyłem jeszcze dwóch biegaczy oprócz mnie. O ile w sezonie letnim z reguły widuję truchtaczy/joggerów a rzadko klasowych amatorów, to tych dwóch należało zdecydowanie do tej drugiej grupy. To zreszt± normalny widok, dobry biegacz = całoroczny biegacz :)
W sumie - pozytywny weekendu pocz±tek.


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


ArtekP (2009-01-27,15:15): Fotka zawodowa. Wygl±dasz, jakby¶ wła¶nie bank jaki¶ obrobił..., tylko wora z pieniędzmi nie widzę, hehehehe...







 Ostatnio zalogowani
Andrea
01:45
Artur z Błonia
22:44
szalas
22:40
jacek50
22:29
Piotr100
22:26
manjan
22:17
maratonczyk
22:10
rdz86
22:02
janusz.m
21:59
japaszk
21:57
maleńka26
21:46
benfika
21:42
Pawel63
21:32
damiano88
21:27
lisu
21:24
Andrew67
21:20
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |