2007-12-17
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| po sobocie (czytano: 326 razy)

Maurycy zdrowy, nawet kataru nie dostał. Twardziel.
A czekolada ma ważno¶ć do lipca 2008. Nie no... do tego czasu nic mi się nie uda poprawić. Co prawda w marcu jest w końcu szansa na Półmaratonie Warszawskim, bo moja dotychczasowa życiówka z Puchatka 2006 aż się prosi o od¶wieżenie, ale kiedy ja mam zacz±ć trenować? I czy w ogóle będzie mi się chciało...? A może mocno popracować nad reklam± grudniowego SK¦a i pomlaskać na czekoladowo-orzechowo je¶li frekwencja przekroczy setkę? Małe szanse, ale jaki¶ cel trzeba sobie postawić, bo inaczej zmarnieje ta słodycz, zmarnieje...
Dzi¶ nic biegowego, żadnego sportów. W szkole s± jasełka, a potem wywiadówki.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |