Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [30]  PRZYJAC. [109]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Przemek_G
Pamiętnik internetowy
Bieganie...nałóg który mnie wzmacnia...

Przemysław Giżyński
Urodzony: 1979-04-06
Miejsce zamieszkania: Płock
433 / 455


2013-02-16

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Ostatnia prosta (czytano: 485 razy)

 

Jestem w Szklarskiej Porębie od poniedziałkowego popołudnia, więc 6 dni treningu już za mn±. Czuję te kilometry w nogach, a było ich w sumie 131. Bior±c pod uwagę że jestem na obozie to ani dużo, ani mało, ale trudna nawierzchnia sprawiła, że niektóre z treningów dały szczególnie "po tyłku". Dzi¶ był jeden z nich - zabawa biegowa. 400-setki biegałem na zakręcie. Było ciężko, głównie przez duży ruch samochodowy i konieczno¶ć uciekania na za¶nieżone pobocze. Strasznie to z rytmu wybija, ale nie znałem lepszej trasy na tego typu trening.
Na popołudniowym wybieganiu czułem się jakbym miał do nóg pustaki przyczepione, ale jutro mam dzień wolny:) Cały po¶więcony dla rodzinki. Zrobimy sobie fajn± wycieczkę.
Przyda się trochę odpoczynku, bo w poniedziałek danie główne obozu, czyli długie wybieganie 35 kilometrów, czę¶ciowo w drugim zakresie. Mam nadzieję, że się do tego czasu zregeneruję. Na tym treningu mam jeszcze do przetestowania nowe żele Vitarade, które zamierzam zabrać na maraton do Barcelony.
W sumie pozostał mi już tylko ten trening, wybiegania i w ¶rodę powrót do domu.

Fajnie jest na obozie, można poczuć się jak zawodowiec, ale po kilku dniach takiego intensywnego biegania przychodzi my¶l, jak oni wytrzymuj± na taki trening w górach przez długi czas?

Aha, i jeszcze w ramach regeneracji po treningach mam godzinne zabawy w chowanego z Ol±:)

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
biegacz54
09:36
gadom1990
09:29
struz
09:24
platat
09:02
Admin
08:43
farba
08:25
gabo
07:28
GriszaW70
07:19
Prezol
07:18
Stru¶ Emu
07:15
Leno
07:06
42.195
05:18
Lektor443
03:06
[NIXON]
02:33
zby
01:37
Admirał
22:58
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |