2009-11-29
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Biegowo - sentymentalnie... (czytano: 261 razy)

Ostatnie dwa dni spędziłem w rodzinnym domu w W±growcu, sobotę spędziłem w sumie nad ostatnimi poprawkami nad stron± Grand Prix Poznania - bo teraz mogę już oficjalnie napisać co zajmowało mój czas w ostatnich dniach.
Wieczorem znalazłem jednak trochę czasu, a przede wszystkim udało mi się wyrwać ze szpon lenistwa i wyszedłem na rozbieganie po mie¶cie... przypomniały mi się czasy liceum, kiedy to zawsze zim± trenowałem przy ¶wietle latarni... I trochę za tym zatęskniłem... Było wtedy bardzo beztrosko, ale i tak nie zdawałem sobie z tego sprawy... - doceniam to dopiero z perspektywy czasu.
Dzisiaj rano wybrałem się na 144. Bieg wokół jeziora Durowskiego - jest to w sumie koleżeński bieg - organizowany co miesi±ć przez nauczycieli z mojego dawnego liceum. Ale ten dzisiejszy był specjalny - bo z okazji 100-rocznicy powstania budynku szkoły. W zaproszeniu które dostałem, napisano, że spodziewana frekwencja wynosi 60-70 osób - potraktowałem to z przymrużeniem oka, bo przychodziło na te biegi zawsze tylko kilkana¶cie osób...
Pojechałem tam więc rano spodziewaj±c się ok. 20 uczestników - i to co zobaczyłem bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło :) 20 to było samych organizatorów i wolontariuszy (głównie uczniowie). A zawodników ponad 50 - nie tylko biegaczy, ale także starszych ludzi uprawiaj±cych nordic walking.
Dla wszystkich uczestników przygotowane były okoliczno¶ciowe koszulki, ciasto, kiełbaski, herbata - czyli wszystko co jest na takim biegu potrzebne. A przede wszystkim była ¶wietna atmosfera.
Sam przebieg zawodów jest mniej ważny, wystartowałem spokojnie truchtaj±c ze znajomymi tempem ok. 05:45 na kilometr. Znudziło mi się jednak po 15 minutach i pobiegłem swoje - wyprzedziłem ok. 15 zawodników i dobiegłem na drugim miejscu ;) Do zwycięzcy straciłem 2 minuty - więc spokojnie mogłem to wygrać - ale nie to było w tym dniu najważniejsze, a przede wszystkim koniec listopada to nie czas na ¶ciganie :)
Wracaj±c do GP Poznania... projekt był długi czas utrzymywany tajemnicy. Nie chcieli¶my zapeszać i ryzykować że nie damy rady - więc ujawnili¶my go dopiero gdy już prawie wszystko jest dograne. Reakcje wszystkich z którymi rozmawiałem na ten temat były bardzo pozytywne... Wiele miłych głosów usłyszałem (i przeczytałem: jak wpis na blogu Tarziego)i to daje mi chęć do dalszej pracy... :)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora adamus (2009-11-30,07:42): a good job, keep on going!!!!!!!
|