Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [9]  PRZYJAC. [176]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
szmajchel
Pamiętnik internetowy
A ja ciągle biegam. Biegam, biegam, biegam...

Piotr Książkiewicz
Urodzony: 1987-10-09
Miejsce zamieszkania: Wągrowiec / Poznań
203 / 283


2009-11-16

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Kulturalnie... :) (czytano: 280 razy)

 

Poprzedni tydzień w większej części minął pod znakiem dręczącej mnie choroby i z tego powodu nie udało mi się spędzić wolnych od zajęć dni tak jak sobie zaplanowałem...

W czwartek wyszedłem pobiegać na spotkaniu: "PUMA z biegiem Poznania" - wszystko było ok, ale po mniej więcej pół godzinie zaczęło mnie boleć lewy piszczel - od kolana aż do kostki i był to bardzo dziwny ból z którym nigdy wcześniej się nie spotkałem... Dzień później odczuwałem to nawet przy chodzeniu - dlatego opuściłem bieganie. W sobotę na treningu - bolało już tylko kolano, ale niestety coraz mocniej... Nie mam pojęcia skąd się ten ból wziął?

Wczoraj odpuściłem bieganie, ale oczywiście musiałem je czymś zastąpić - a ponieważ jestem w trakcie czytania książek Lanca Armstronga (niedługo napiszę więcej na ten temat) - to długo się nie zastanawiając wsiadłem na rower i pojechałem przed siebie...
Najpierw kilka szybkich kilometrów na asfalcie, później parę mocnych podjazdów, a na koniec 10km trasa w lesie pokonana w niecałe 20min... - cel był jeden: ZMĘCZYĆ SIĘ. No i się udało :) Wróciłem do domu cały obłocony i mega zmęczony... A mówiąc wprost: spodobało mi się :)
Postanowiłem, że kiedyś na pewno wystartuję w zawodach MTB :)
A może to właśnie moje przeznaczenie..? ;)

Żeby nadać blogowi głębszy wyraz to napiszę coś na temat wydarzeń kulturalnych w moim życiu :)
Obejrzałem ostatnio filmy, pierwszy to "This is it" pokazujący przygotowania do trasy koncertowej Michaela Jacksona... Wnioski..? Był świetnym artystą, a ta trasa byłaby wielkim wydarzeniem... O ile był to dobre określenie... Bo nie do końca wierzę w jego śmierć...

Drugi film: "Galerianki" - świetny film, ukazujący problemy współczesnych czasów... Dramat... Oglądałem go niestety w nieodpowiednim towarzystwie... w wągrowieckim kinie... publiczność która przyszła na seans nie dorosła do takiej tematyki i potraktowała go jako komedię... i to pokazuje, jak wielu ludzi ukazany problem dotyczy... Skoro ktoś mógł się śmiać ze sceny gdzie 14-latka umawia się na seks z 50-cio latkiem - znaczy to tylko tyle, że nie widzi w tym nic złego... :|


Na zakończenie, żeby rozluźnić atmosferę wspomnę jeszcze o koncercie Happysad"u o którym pisał też Benek, poszedłem razem z nim i Natalią...
Zagrali naprawdę świetnie... Dawno się tak dobrze nie bawiłem... Kto nie zna ich muzyki, niech żałuje :)

Czas zacząć trenować... zostało 5 tygodni wprowadzenia, a później 12-tygodniowy mocny plan do Maniackiej... Walka trwa!

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
anielskooki
15:37
janusz2602
15:37
TomekWiśniewski
15:28
jacekklosek
15:27
maciek2410
15:20
mieszek12a
15:19
robert77g
15:07
rys-tas
15:00
mirek065
14:54
Admin
14:48
Waldek
14:42
malkon99
14:38
gora1509
14:33
smszpyrka
14:26
Chyży
14:17
Stonechip
13:58
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |