Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [51]  PRZYJAC. [27]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
tygrisos
Pamiętnik internetowy
Cel - triathlon

John Bravo
Urodzony: 1984-05-12
Miejsce zamieszkania: Poznań
12 / 83


2009-09-11

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
InterCity i sex po drodze :) (czytano: 168 razy)

 

Dzi¶ podczas treningu czułem się jak InterCity :D Miałem go zrobic wczoraj, taki był plan tygodniowy, miałem już się nawet przebierać w rzeczy treningowe, trzymałem juz je w ręku. I nagle powiedziałem sobie STOP ! Nie czułem poweru. A trenig miał być mocny. To zrezygnowałem :)
Dzi¶ było zdecydowanie lepiej, choć nie czułem się jakos na maxa. Ale max ma być za mniesi±c, teraz dalej balansuje na krawędzi przetrenowania. Na pewno nie jest to dobry sposób, ale ja mam za mało czasu zwyczajnie :) Także technika wóz, albo przewóz jest w tym momencie najlepsza, bowiem je¶li nie wyjdzie, to naprawdę nie będę miał do siebie żalu.
Wyszedłem na trening juz w bluzie dresowej, było do¶ć ciepło jak na 18-st±, wiał jednak do¶ć silny wiatr. Rozgrzewka 2 km i zaraz po niej założone 11 km po 4:10. W zeszłym tygodniu zakładałem, że pobiegne 4:30, wyszło 4:18 W tym, większa cze¶ć biegu po 4:10. St±d dzi¶ 4:10. Wyszło jednak 4:07. Zdecydowanie wolę biegać szybciej niz wolniej, czuje wtedy to zmęcznie, płuca pracuj± pełn± par±, serce wali jak młot. To nie to, żebym się nie męczył jak biegne wolniej a więcej, ale tamto zmeczenie jest inne, takie jakie¶ monotonne i osłabiaj±ce. Poza tym ciekawe rzeczy się dziej±, gdy biegam drugi zakres :)) Dzi¶ np, po zawrocie pod wiaduktem i po przebiegnięciu z 300 m. wyłonił się na w±skiej asfaltowej drodze niebieski samochód marki, której pochodzenie kojarzy się w jaki¶ sposób z sexem ;) Już z daleka zauważyłem zaparowane szyby, co wskazywało na pewien wysiłek blisko beztlenowej granicy. Gdy byłem bliżej okazało się, że mam racje. Tempo było do¶ć spore, równy rytm, zupełnie naturalnie przyszło mi do głowy, że to dłuższy dystans, niż pareset metrów. Druga pętla to samo, trzecia - kurcze musiałem przegapić finish :D Za to długi odpoczynek, przeleciałem jeszcze czwart±, pi±ta i szóst± a samochód wci±ż stał choć ze spuszczonymi dykretnie szybami. A moja jedna pętla to 6,5 min. Na połowie ostatniej pętli zawodnicy ujawnili się perzejeżdżaj±c obok mnie już bez zaparownych szyb. Wymienili¶my uprzejme u¶miechy i każdy ... poleciał w swoja stronę :))
Jestem z siebie zadowolony. W zeszłym tygodniu, przy tempie 4:18 miałem tętno 173, dzi¶ 164. Parę minut po zakończeniu biegu wcinałem już owoce z najbliższej czeremchy i rosn±cej obok mirabelki. Rozbieganie do domu 2 km, niestety dzi¶ bez prysznica, bo na Wilczym Młynie nie ma wody. Na szczę¶cie jutro otwieraj± pływalnie w Koziegłowach, któr± zaczęli odnawiać prawie w tym samym momencie kiedy zacz±łem regularnie biegać. Nie żebym był fanatykiem sauny, ale skoro dzi¶ nie mogę sie porz±dnie wyk±pać, jutro z samego rana ¶migam do Kozichgłów. Nareszcie !

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Marysieńka (2009-09-11,22:42): Czy Ty przypadkiem tak nie "gnałe¶" na tych Swoich pętlach, by zobaczyc co się dzieje w autku z zaparowanymi szybami???? A tak serio..ładne prędko¶ci "rozwijasz":))
tygrisos (2009-09-11,23:01): Nie, ale w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, ze jestem bardzo ciekawy kto dłużej wytrzyma, ja czy oni :) Dziękuję, sam siebie dzi¶ zaskoczyłem.
Marysieńka (2009-09-12,06:25): Dajmy na to, że przekonałe¶ mnie:))))
tygrisos (2009-09-12,21:00): Ciesze się :)







 Ostatnio zalogowani
Andrea
01:45
Artur z Błonia
22:44
szalas
22:40
jacek50
22:29
Piotr100
22:26
manjan
22:17
maratonczyk
22:10
rdz86
22:02
janusz.m
21:59
japaszk
21:57
maleńka26
21:46
benfika
21:42
Pawel63
21:32
damiano88
21:27
lisu
21:24
Andrew67
21:20
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |