2008-12-26
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Jejku jak spokojnie... (czytano: 92 razy)

Dzisiaj spokojny dzień. Bez treningów, bez pracy, zupełny relaks. Właściwie to obudziłem się o godzinie 9:00, ale jeszcze sobie leżę słodko w łóżeczku. Szczerze, to myślę o jutrzejszym treningu :-). Znowu jak zwykle owb1.
A na dzisiaj mam zaplanowane wyjście do kina i spacerek :-). Jakoś tak dziwnie się czuję, że nie muszę nic robić. Teraz na myśl przyszedł mi plan wyjścia na basen, ale z jednej strony: nie wiem czy basen jest otwarty, a z drugiej wiem co powie moja narzeczona na ten aktywny plan :-). Także, chyba sobie odpuszcze. Co do basenu, to na gwiazdkę otrzymałem uzupełnioną kartę stałego klienta o dosyć wysoki limit. Ponieważ powoli zbliżają się cięższe treningi biegowe, rezygnuje ze środowych treningów, które dodatkowo sobię "wpakowałem" w plan. Na wcześniejszym etapie to było dobre, ale teraz zauważyłem, że w czwartek już biega mi się źle po dwóch treningach we wtorek i środę. Tym bardziej, że w czwartki zacząłem robić WB. Środa więc będzie dniem dla pływania. Razem z poniedziałkiem. Piątek będzie dniem wolnym. O ile treningi biegowe zacząłęm prowadzić systematycznie, to z pływaniem coś się pogorszyłem. Od tamtego czasu, jak się zatrułem cały mój trening pływacki padł. Jedno odpuszczenie basenu, spowodowało złe skutki tzn. ciężko mi powrócić do systematyczności.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |