Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [5]  PRZYJAC. [20]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
przedpel
Pamiętnik internetowy
w tej religii nie ma wakacji :-)

Radosław Przedpełski
Urodzony: 1982-09-29
Miejsce zamieszkania: Łódź
23 / 85


2008-12-14

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
II Praska Dycha już za mną :-((((....szkoda (czytano: 107 razy)

 

Ale było fajnie.
Wstałem o godzinie 5:00 rano. Szybko zrobiłem sobie śniadanko tj. kakao, baton energetyczny, zupa mleczna. Następnie spakowałem się i przygotowałem drugie śniadanie. O 6:00 wyszedłem z domu i pojechałem na pociąg. O 6:51 ruszyłem pociągiem na dworzec Warszawa Wschodnia. Byłem tam już o 8:50. Poszwędałem się po Pradze, a w biurze zawodów zameldowałem się o 10:30. W pakiecie startowym otrzymałem numer startowy, agrafki oraz T-shirt firmy Nike. Chyba najładniejsza koszulka jaką dostałem od organizatorów.
W szatni przebrałem się i poznałem kilka osób w oczekiwaniu na start. Po zatruciu, z lekka obawiałem się biegu, ale wystartowałem razem z innymi o 12:00. Do przebiegnięcia było 5,5 okrążeń w Parku Skaryszewskiego. Biegło mi się dobrze. W czasie biegu coś mi się poplątało i mało co przbiegłbym tylko 4,5 okrążeń :-). Na czwartym okrążeniu przy zwrocie do mety zwolniłem trochę i się zastanawiałem czy schodzić z okrążenia i biec już do linii mety, ale na szczęście pobiegłem dalej. Te zwolenienie pogorszyło mi trochę wynik. Uzyskałem czas 46:30 min, co uważam za KLAPE! Miało być przynajmniej 45:xx. Wprawdzie na tym dystansie widać również progress ale coś lichy. Najchętniej to w kalendarzu biegowym znalazłbym kolejną dychę i za tydzień znowu się sprawdził.
Z niesmakiem - spowodowanym uzyskanym czasem - odebrałem medal. Tutaj drugi plus dla organizatorów. Medal baaardzo ładny.
Zjadłem makaron, wypiłem herbatę i poszedłem się wykąpać. Po prysznicu poszedłem na muszle koncertową, gdzie odbywało się dekorowanie zwycięzców i losowanie nagród. Nagrody okazałe. Do wygrania był min. pulsometr Garmina, Polara oraz ciuchy biegowe firmy Nike. Miałem cichą nadzieję, że coś wylosuje. Niestety nie udało się :-). Na dworcu znalazłem się o godzinie 15:05. Pociąg miałem o 15:08. W domu byłem koło 17:00.
Polecam imprezę. Za rok również się pojawię. Otrzymałem kolejny zastrzyk mobilizacji. Ten czas muszę poprawić. Jednym słowem trening, trening, trening....
Plan treningowy zacząłem chyba 17 listopada. Wcześniej miałem miesiąc przerwy. Można powiedzieć, że cztery tygodnie biegania poprawiły mi czas z Uniejowa o 6 sekund. Kolejne tygodnie to już będą cięższe treningi niż te ostatnie. Muszę się poprawić...

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
jaro109
06:45
jacekklosek
06:31
pckmyslowice
06:11
Andrea
01:45
Artur z Błonia
22:44
szalas
22:40
jacek50
22:29
Piotr100
22:26
manjan
22:17
maratonczyk
22:10
rdz86
22:02
janusz.m
21:59
japaszk
21:57
maleńka26
21:46
benfika
21:42
Pawel63
21:32
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |