Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [40]  PRZYJAC. [58]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Jaszczurek
Pamiętnik internetowy
(Biegowe) Szelmostwa niegrzecznego chłopczyka

Janusz Łopusiewicz
Urodzony: 1984-04-02
Miejsce zamieszkania: Wrocław
142 / 210


2011-12-23

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Śnieg i po śniegu (czytano: 298 razy)



Śnieg nie zaskoczył biegaczy (sensie, że mnie:)), spadł w środę, trening przypadł mi na czwartek. Miałem nadzieję, że pobiegam po ładnie ośnieżonym parku, ale gdzie tam! Od razu zaczął się topić, zostały nędzne resztki, a dzisiaj to już w ogóle śladu po nim nie ma!
Po zeszłym tygodniu do ukończenia Czelendżu zostało mi 34,8km, standardowa trasa ma 10,6 10,6x3=31,8 brakuje trzech kilometrów. We wtorek 10,6, wczoraj natomiast klepnąłem cztery dodatkowe średnie kółka na górce (po 750m), jutro jeszcze 10,6km i 2011km w roku 2011 przebiegnięte:):). No w rzeczywistości przebiegłem paręset metrów więcej, w pierwszym tygodniu zaokrągliłem 54,7 do 54:). Potem już podawałem kilometraż z dokładnością do dziesięcin:). Po jutrzejszym treningu można się brać za odpoczynek i planowanie biegowych celów na rok 2012 (chociaż cele mam już dość jasno określone:)).
Wczorajszy trening bez historii, oprócz tego, ze trochę sił brakowało:). W parku moją ścieżką jechał busik, a za busikiem traktorek z przyczepką. Traktorek udało się wyprzedzić na zakręcie (żeby nie było! trasa biegowa ścina w pewnym momencie dość duży zakręt:)). Bus chyba napędzany był biopaliwem, bo strasznie kopcił... Wyprzedzenie go to był jedyny szybszy akcent wczoraj, no no no busa na treningu jeszcze nie brałem). Byli już piesi, rowerzyści, panowie z taczkami, a nawet pociąg (nie, nie, nie biegłem po torach, tylko obok;)), ale takiego grubego zwierza jak bus jeszcze na "rozkładzie" nie miałem:). No bywały ambulanse jadąca na biegach... (i jak się okazuje ambulansy to też poprawna forma mianownika liczby mnogiej:)). Szkoda że z tego wszystkiego najtrudniej się wyprzedza innych biegaczy:):):)
Nie lubię długich weekendów, kiedy sklepy przez bite dwa dni są zamknięte. Nie dość, że trzeba zakupy robić na zapas, to jeszcze kolejki są potworne... Na pocieszenie kupiłem niesamowitą ilość bardzo smacznych pomarańczy po 1,97zł/kg:). Znając życie zeżrę je do jutra!:):)

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
marekch11
20:00
42.195
19:56
Admirał
19:56
Raffaello conti
19:54
Piotr Czesław
19:46
Wojciech
19:30
ArturSz
19:19
Grzegorz Kita
19:11
stanlej
18:32
szakaluch
18:31
marian
18:16
kostekmar
17:53
gora1509
17:02
POZDRAWIAM
16:36
placekjacek
16:25
szalas
16:19
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |