2011-11-26
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| samotność..? (czytano: 451 razy)

Ostatnia sobota przed adwentem, który zaczyna się już jutro (rety - za niecały miesiąc kolejna Gwiazdka!), wszędzie trwają imprezy andrzejkowo-katarzynkowe - a ja siedzę sama w domku... I z jednej strony mi dobrze, a z drugiej..?
Chciałabym czasem coś zmienić, inaczej poukładać swoje życie, nie popełnić tych paskudnych błędów które spowodowały to co spowodowały... Jakieś demony przeszłości czasem mnie dopadają. Jednak patrząc na to z innej strony - są obawy - jak się odważę to jak to będzie? Siedzi to we mnie gdzieś głęboko i wiem, że wypłynie w jakimś momencie jak lawa. Skorupa pęknie i popłynie gorąca magma... I wszystko zniszczy. Kiedy? Tego nie wie nikt (nawet najstarsi górale...).
Ups! I znów góry... Chyba wychodzę z dołka. Marzenia są tak silne. Pomału zaczyna się klarować jakaś wizja przyszłego roku. A jak to wyjdzie w praniu? Zobaczy się jeszcze. Z jednej strony chciałabym dokończyć to, co zaczęłam. W końcu mam już zaliczone 3 biegi z 5. Zostały tylko Dębno i Warszawa - ale jakoś mnie tam na chwilę obecną nie ciągnie.
Jutro pójdę sobie polatać do lasu. Pouwalniam troszkę endorfinek. Żiżi - będziesz na mnie zła. Ale muszę to napisać. Dobiegła, heroska jedna! Ta twardzielka ukończyła dziś Maraton Komandosa. A z jakim czasem? To już pozostawiam Angelinie - jak będzie się chciała pochwalić, to napisze... A zresztą - każdy będzie miał dostęp do wyników, w końcu są publikowane...
A na zdjęciu - uciekam... Można powiedzieć, że przed demonami przeszłości (hihi)... (Półmaraton Gniezno 2011)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Namorek (2011-11-26,21:33): Ineczko - Ty samotna . Jak nie masz z kim pobiegać to zapraszam na "połóweczkę" do lasu . A jak wolisz sama to życzę miłego bieganka . Pa . ineczka16 (2011-11-26,22:17): Jutro wolę sama. I połowę mniejszy dystans... ineczka16 (2011-11-29,07:05): Masz rację Żiżi - czasem potrzebujemy samotności...
|