2011-11-23
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Biorytmy... (czytano: 421 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=1&action=7&code=9456&bieganie

Fatalnie się ostatnio czuję...
Chodzę przygnębiona, nie chce mi się śmiać, wszystko mnie denerwuje. To gorsze niż "babskie sprawy". Normalnie DEPRESJA!!!
Wczoraj przypadkowo trafiłam na stronkę biorytmów. Kiedyś Roman mi o tym opowiadał. No to już - wpisałam datę urodzenia, kliknęłam by mi to to obliczyło... I co mi wyszło...? Ło ludzie - szkoda gadać... Wykres na zdjęciu obok jest z dnia dzisiejszego... Masakra - same dołki!
A jak interpretować wykres? Odpowiedź poniżej:
Dni kryzysowe to okresy najniższej sprawności wewnętrznej: fizycznej (ważne dla ciężko pracujących i rekonwalescentów), psychicznej (ważne op. dla dyrektorów wielkich przedsiębiorstw i w ogóle wszystkich działających w stałym napięciu, dla kochanków i... radiestetów) i intelektualnej (ważne dla pracujących twórczo, podejmujących ważne decyzje, zdających egzaminy).
Na dni kryzysowe składają się dni krytyczne i dni zerowe, czyli okresy przejściowe między dwiema fazami każdego z trzech biorytmów. Powiedzmy tutaj od razu, że sytuacja szczególnie niekorzystna powstaje również wtedy, gdy człowiek znajdzie się, w fazach niżowych dwóch lub trzech biorytmów jednocześnie, a jeszcze gorsza, gdy zbiegną się dni kryzysowe dwóch albo i trzech biorytmów. Dni kryzysowe - choć nie wszyscy mają tego świadomość - są "odpowiedzialne" za większość życiowych niepowodzeń. Za choroby, które "lubią"" właśnie wtedy wybuchać, za dramatyczne zerwania zakochanych, gwałtowne kłótnie małżeńskie... Dzieje się tak dlatego, że w okresach kryzysowych występuje u człowieka spotęgowana skłonność do chorób, a także do krótkotrwałych lecz bardzo silnych ataków gniewu, niepokoju i rozpaczy. Jest więc rzeczą niezmiernie ważną by takie okresy na długo przedtem dokładnie przewidzieć.
ZATEM - DRODZY ZNAJOMI - PROSZĘ O WYROZUMIAŁOŚĆ DLA MOICH "HUMORÓW" I NIEZADOWOLENIA...
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora ineczka16 (2011-11-23,08:55): Ok Wiesiu - małe sprostowanie: wpadłam w psychiczny dołek... Wszędzie dookoła góry, góry, góry... Ja chcę w góry - zdobywać szczyty!!! dario_7 (2011-11-23,10:21): Zdobywasz Paula przecież - a te pucharki?... a dwie foty na pierwszej stronie MP?... a... piękne wspomnienia z udanego sezonu? z wycieczki w górach?... :))) Zbieraj siły i wizualizuj marzenia na kolejny sezon, bo będzie o wiele intensywniejszy niż myślisz :))) Głowa do góry i "keep smiling" :D dario_7 (2011-11-23,10:24): A wykres też jest optymistyczny - fizycznie i emocjonalnie pniesz się do góry, a ta trzecia linia też zaraz "wystrzeli", więc czeka Cię w najbliższych dniach "jazda bez trzymanki"!!! :P ineczka16 (2011-11-23,11:42): Och Darku - Ty to wiesz jak człowieka podnieść na duchu... Dzięki za miłe słowa :)
|