Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 



Tak to już jest z bieganiem. Najpierw wyjdziesz przebiec się na dwa kilometry, potem zrobisz pięć. Po miesiącu jesteś dumny z pokonania pierwszej dyszki. Kumple namawiają Cię na start w pierwszych biegowych zawodach. Ustanawiasz swój pierwszy rekord życiowy...

Masz coraz więcej biegowych kumpli i czujesz, że czas na półmaraton. Na jego mecie marzysz o starcie w maratonie...

Jeszcze tego samego roku pierwszy raz startujesz za granicą, ale niedaleko, zaraz za miedzą. Tymczasem przychodzi zima, i żeby pobiegać trzeba wyruszyć do jakiegoś ciepłego kraju. Sam nie wiesz jak to się stało, ale nagle jesteś w środku nocy, sam, w Kuwejcie, na dachu jakiegoś wieżowca. Wiatr wieje jak durny a pod Tobą fedrują beton Pakistańscy robotnicy.

Nic już nigdy nie będzie takie samo, jak przed tym momentem gdy spojrzałeś na rozpościerającą się u Twoich stóp panoramę obcego miasta.

Przygodom czasem trzeba pomóc :-)



Komentarze czytelników - brakskomentuj materiał

 Ostatnio zalogowani
Patriszja11
21:39
jantor
21:00
ziutek58
20:51

20:50
gpnowak
20:49
Stonechip
20:33
marekch11
20:00
42.195
19:56
Admirał
19:56
Raffaello conti
19:54
Piotr Czesław
19:46
Wojciech
19:30
ArturSz
19:19
Grzegorz Kita
19:11
stanlej
18:32
szakaluch
18:31
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |