2014-01-17
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Zima! (czytano: 299 razy)

Wychodz±c w ¶rodę na trening w porannym deszczu zyskałem to, że nie musiałem biegać podczas pierwszego ataku zimy. Wczoraj sobie odpu¶ciłem, ale miałem zagadkę: gdzie biegać? Musiałem się wybrać do pracy autobusem i jak szedłem na przystanek, to musiałem bardzo uważać żeby nie zaliczyć bliższego kontaktu z podłożem. Połowa chodników nie od¶nieżona, pokryta zlodowaciałym ¶niegiem.
Na dzi¶ rano budzika nie ustawiałem. Jakbym się obudził, to miał być trening, a jak nie, to nie. O 5.20 obudziłem się rze¶ki i wypoczęty, wobec czego po porannej kawie poszedłem biegać. I znów jak wyszedłem z domu, to okazało się że pada. Ale tym razem padał ¶nieg, sporo go już leżało, lód był przykryty i biegło się komfortowo. Długo nie biegałem, niecałe 40 minut, przebiegłem jakie¶ 6,5 km.
Jutro już sobie odpuszczę, tym bardziej że mamy księdza po kolędzie. A w niedzielę - ile fabryka dała. Musi być dobrze!
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu ona (2014-01-18,20:33): to ciekawe, bo u nas jeszcze ¶niegu nie było wcale, raz tylko po mżawce wieczorem była gołoledĽ, poza tym codziennie pogoda ładna do treningów...podziwiam, ale i nas może to zaskoczyć ,prawda?
|