2014-01-15
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Ostatnia prosta (czytano: 347 razy)

Budzik nastawiłem dzi¶ na 5.30, ale nie spałem na długo przed dzwonkiem. Grzecznie wstałem, wypiłem kawę i o 6.00 poszedłem biegać. Dzi¶ miało być ostrożnie, zreszt± jak w całym tygodniu, tak żeby się rozruszać ale nie zmęczyć. Trochę się zdziwiłem jak wyszedłem z domu - okazało się, że pada. Może i dobrze, że wcze¶niej nie słyszałem deszczu, bo jak wyszedłem, to stwierdziłem że nie wracam. I dobrze, deszcz nie był zbyt intensywny, ubranie mi nie przemokło.
Sam bieg ok, jaki¶ większych problemów z mię¶niami nie było, trochę zmęczenia po ostatnich treningach, ale ogólnie dobrze. Endomondo nawaliło, nie chciało złapać kontaktu z satelit±. Dla statystyk przyjmuję, że przebiegłem 7,7 km, zajęło mi to 45:11.
Trochę zaniedbałem ostatnio siłę biegow±, muszę wrócić do tego po Chomiczówce. Dzi¶ już nie chciałem ryzykować skipów.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu amd (2014-01-15,14:25): Jak zobaczyłem pocz±tek twojego wpisu to przypomniał mi się dialog z najnowszego odcinka Midsomer Mursers: "Wiesz że on poszedł dzi¶ rano biegać o szóstej? Szósta rano? Naprawdę? Zgadnij co miał na ¶niadanie. Nie mam pojęcia. Zielon± herbatę. To dziwak. Ty mi to mówisz" ;-) Powodzenia w realizacji celów.
|