2012-12-17
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Od klaksonu, do klaksonu... (czytano: 858 razy)

A to nowo¶ć.
Okazuje się, że potrafię przeciwstawić się swoim zachciankom.
Kiedy¶ jedynym "ratunkiem na zabicie stresa" było "obżarstwo..
A dzi¶ "miast" ładować w siebie dziesi±tki(tak, tak dziesi±tki)czekoladek, wskoczyłam w letnie ciuszki biegowe..i "poleciałam zamęczyć gada"...
Pozdrawiam pana z srebrnego mercedesa, któremu na mój widok...całkiem niechc±cy chyba, zaczęły ¶wiatła "wariować" ręka na klakson się zsunęła...też pewnie niechc±cy, oczka jak pięciozłotówki się zrobiły, a buĽka..."rozwarła" się....nie wiem czy niżej temu panu też zaczęło co¶ "wariować".
Pozdrawiam sympatycznego pana który jad±c tirem towarzystwa przez 2 kilometry mi dotrzymywał.....
Pozdrawiam tych wszystkich. którzy....akurat obok mnie sprawdzali działanie klaksonów...
Całe szczę¶cie, że byłam na to przygotowana, bo pewnie ze "strachu" na zawał "zeszłabym".
Gdyby nie fakt, że na le¶nych drogach lodowisko z pewno¶ci± nie pobiegłabym na szosę.....przynajmniej nie "nudziłam" się...i tak od klaksonu do klaksonu zaliczyłam 16 kilosków...
Na fotce...chwil kilka po treningu:))
Co prawda fotka z dnia wczorajszego, ale dzi¶ dokładnie tak samo odziana biegałam:)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Tr (2012-12-17,17:19): No ¶licznie. To ile zrobiła¶ w tym stroju? Marysieńka (2012-12-17,17:22): Iza....napisałam przecież, że 16....dokładniej 16.1km w ¶rednim tempie 5.10/km....i dodam jeszcze, że co chwilkę musiałam "zaci±gać" hamulec:)) Tr (2012-12-17,17:33): Jejku, rzeczywi¶cie. Umknęło mi to. Matko jedyna.. nie wyobrażam sobie i mówię to zupełnie serio. I w ogóle nie jestes zmarznięta?? Ani troszkę? Ani tak tyci, tyci?? gerappa Poznań (2012-12-17,17:34): ... przepraszam, że to napiszę... ale już przez kilkadziesi±t) Twoich wpisów się powstrzymuję: WARIATKA !!! renia_42195 (2012-12-17,17:36): No to dzisiaj była¶ "szosowa babka" - mam nadzieję, że ofert Tobie nie składano ;-) A Pan w srebrnym mercedesie pewnie jeszcze do teraz jest w szoku :) maleńka26 (2012-12-17,17:47): Jeste¶ po prostu nie do podrobienia,okaz zdrowia! Krzysiek_biega (2012-12-17,17:54): Mary¶ ty masz jakie¶ stresy? a co ja mam powiedzieć? Zawsze bałem się zagadać z interesuj±cymi dziewczynami, a obecnie kiedy już się przełamałem - to okazuje się że jestem już za stary...:) shadoke (2012-12-17,17:56): Marysiu! A ja to chciała, żeby¶ mi wytłumaczyła zasadno¶ć biegania w tym stroju zim±. O co w tym wszystkim chodzi?, bo ja nie kapuję:) Ma być zimno, czy przewiewnie? To po co te getry na łydkach i łapkach? Czapka, rękawiczki i szalik- to ochrona, czy ozdoba? O butach nie wspomnę;) Pytam poważnie... Marysieńka (2012-12-17,18:04): Iza...no nie jest mi zimno....może przez pierwsze dwie, trzy minutki czuję dyskomfort....a potem tak lekko i luĽno się biegnie:)) Marysieńka (2012-12-17,18:07): Aga.....wiem:)) Marysieńka (2012-12-17,18:16): Reniu.......gdyby było cieplej, pewnie odważyliby się szybki "pootwierać" :)) Marysieńka (2012-12-17,18:19): Lucyna.....jestem...."pozytywnie zwariowana" :)) Marysieńka (2012-12-17,18:23): Krzysiek....chciałabym tylko takie stresy mieć....już dawno przestałam się wstydzić...hahaha:)) darianita (2012-12-17,18:29): ...znowu w lesie "Czerwony kapturek" grasuje ...:) , a koszyczek to gdzie? Marysieńka (2012-12-17,18:31): Iwonka.....pytasz całkiem serio więc całkiem serio odpowiadam...nie ma być ani zimno ani przewiewnie...czapeczka, naramienniki i rękawiczki....zakładam bo najwięcej ciepła przez "głowę" ucieka....a jedynym miejscem gdzie mam tylko skórę i ko¶ci to ręce...więc pewnie zimno byłoby..podkolanówki....to na zabezpieczenie przed "ochlapywaniem"....buciki normalne..takie do biegania po ¶niegu...a wszystko to przez to, że chwilowo nie mogę do mojego jeziora dojechać....to taka moja naturalna krioterapia...po prostu po takim "letnim" bieganiu zim±...czuję się bardzo dobrze....tylko tyle albo aż tyle:)) dziadekm (2012-12-17,20:26): Wielki szacun.... chylę czoła :) jacdzi (2012-12-18,18:21): O Boze, jestem pelen obaw o stan zdrowia tego Pana, czy mu szczeka nie wyskoczyla z zawiasow i sie nia nie udusil??? Marysieńka (2012-12-19,08:13): Jarku....dzięki:))))))))) Marysieńka (2012-12-19,08:15): Jacku......no i żeby ten wytrzeszcz oczu nie został mu, i żeby buĽka mu się zamknęła...bo jeszcze ¶linotoku dostanie..hahaha:))
|