2012-06-19
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Eksperymentuję (czytano: 1660 razy)

Zeszły tydzień był słabszy treningowo - dwa krótkie biegi (8 i 6,5 km), dwa wiosłowania, jedna szybsza jazda na rowerze i dwie rodzinne wycieczki rowerowe.
Jedynym mocniejszym akcentem był niedzielny Malta Trail Running - chciałem zacz±ć spokojniej i wystartowałem z samego końca ale jako¶ nie wytrzymałem i już po pierwszym kilometrze byłem gdzie¶ w połowie stawki. Nie mam do¶wiadczenia w takich krótkich dystansach, ani nie znałem trasy więc nie wiedziałem jakie tempo wybrać. No i trochę przeholowałem ... Od czwartego kilometra ledwo trzymałem się na nogach, na siódmym kawałek musiałem przej¶ć i tempo spadło do 6:08/km. Jako¶ udało mi się pozbierać do kupy i ostatnie kilkaset metrów poszło ładnie. Skończyłem z czasem 37:42 (dystans 7,8 km), ¶redni± prędko¶ci± 4:56/km i 74 miejscem na 171 osób, które ukończyły bieg.
W poniedziałek obudziłem się z wag± 94 kilo - byłem na skraju załamania - dwa tygodnie staram się zrzucić wagę i ważę o półtora kilo więcej niż na pocz±tku :(
W tym tygodniu eksperymentuję z kilkoma zmianami w treningu. Póki co dwie sprawy. Szybsze odcinki w długich biegach - wczoraj zrobiłem sobie 16 km z małym hakiem po lesie, większo¶ć trasy biegłem spokojnie - ok. 5:30 - 5:40, ale na trzynastym i czternastym kilometrze powalczyłem o zej¶cie do 5:00.
Drugi eksperyment to zmiana w treningu na ergonometrze wio¶larskim. Wcze¶niej robiłem sobie długie treningi (do godziny), na niskim obci±żeniu, z nisk± prędko¶ci± i ¶rednie tętno rzadko kiedy przekraczało 80-90 uderzeń.
Teraz przeszedłem na trening, który okre¶lam jako "rzeĽ na ergonometrze"
Wiosłuję 3-4 kilometry ale na wyższym obci±żeniu i tak by cały dystans zrobić w maksimum 30 minut. Wygl±da to z grubsza tak, że po kilkunastu minutach żyły wychodz± mi na rękach, charczę, a pod wio¶larzem zbiera się kałuża. ¦rednie tętno wzrosło mi do jakich¶ stu kilkunastu ale odczuwalny wysiłek jest porównywalny z biegiem przy tętnie powyżej 150. Fajna sprawa - 30 minut, jestem już po konkretnym treningu i nawet mogę przez cały czas kontrolować pocztę i skajpa.
Jutro kolej na bieganie.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu gerappa Poznań (2012-06-19,19:39): je¶li pojedziesz z nami w niedzielę na wycieczkę... to raczej nie schudniesz :) Emi (2012-06-19,22:05): Jak to nie, będzie solidne wybieganie, a potem jemy...albo nie jemy;) Do wyboru;) FitFreelancer (2012-06-19,22:59): Postaram się do soboty schudn±ć na zapas. Poza tym na spotkanie pewnie przyjedziemy już na rowerach więc będziemy mieć dodatkowe 18km :) FitFreelancer (2012-06-19,23:26): Swoj± drog± kiedy przeczytałem dzi¶, że do Maratonu Gór Stołowych zostało tylko 18 dni ogarnęła mnie łagodnie mówi±c panika.
|