2007-10-26
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| godzina zero (czytano: 180 razy)

Zbliża się godzina zero.... za pare dni a dokładnie w poniedziałek czeka mnie egzamin z prawka....na sam± my¶l przechodz± mnie ciarki. 2 i pół miesi±ca bez jazd....Ľle to widzę....na szczę¶cie zostawiłam sobie 2 godziny jazd w ramach przypomnienia, choć żałuję, że nie zostawiłm ich więcej...no cóż m±dry po szkodzie.
Mam niewielkie obawy....zobaczymy....najważniejsze by podczas egzaminu nie dopadł mnie stres morderca. W niedziele okaże się, czy mam powody do obaw....pewnie i tak będę się denerwować....postaram się podej¶ć do egzaminu na luzie, ale znaj±c mnie będzie inaczej.
Ci±gle my¶lę....jak mi pójdzie....muszę choć na chwilę przestać o tym my¶leć, zapomnieć dlatego też ubieram się w dres i idę pobiegać :-)
Wczoraj byłam z moim haszczakiem na treningu i jestem zachwycona...za każdym razem gdy idziemy na wspólny trening...poprawia swoj± życiówkę....hmmm....nasze wspólne treningi zawsze s± w różnym tempie....raz wolno truchtem....raz bardzo szybko na poziomie WB3. Po takim treningu mimo niewielkiego dystansu czuję zmęczenie, które naszczę¶cie szybko mija ;-)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |