2007-10-10
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| zakwasy ;-))) (czytano: 198 razy)

To jest niesamowite....4 dzień po biegu w Lublińcu a ja odczuwam jeszcze zakwasy hihihi....tak to się niestety dzieje gdy treningów brak....2-tygodniowa przerwa i takie dziwne rzeczy się dziej±. W ostatnim miesięcu zrobiłam tak niewiele kilometrów, że aż wstyd się przyznać...trzeba to jak najszybciej zmienić, szczególnie gdy chce się robić wyniki. Nie pamiętam, kiedy ostatnio walczyłam z zakwasami...nawet po maratonie ich nie miałam SZKOK!!!...
W tym roku postanowiłam dobrze przepracować zimę, ponieważ mam zamiar w przyszłym roku złamać 40min na 10km i przede wszystkim poprawić życiówkę w maratonie.
Wczoraj przeczytałam na temat Maratonu w Chicago i jestem w szoku...ogl±dałam nawet różne filmiki w tym niesamowity finisz kobiet....atak z zaskoczenia....biedna Rumunka chyba się załamała....tak łatwo stracić pierwsze miejsce...za to Etiopka w pięknym stylu wygrała....piękny finisz....szkoda że nie znalazłam finiszu mężczyzn tam to dopiero się działo ;-)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |