2009-08-24
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Lipa, chyba było za gor±co ...? (czytano: 225 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: pa ma

No i już tydzień po biegu. Wróciłem z letniska w Karolinowie nad zalewem Sulejowskim wczoraj na mecz Widzewa.
Bieg w Arturówku kompletnie mi nie wyszedł. Po pierwsze było za gor±co. Po drugie, chyba za dużo zjadłem przed biegiem, uzupełniaj±c ilo¶ć kalorii, a przecież to była niecała dycha. A ja najadłem się jak na maraton. Widać, że jestem pocz±tkuj±cy i kompletnie brak mi wyczucia. Pierwszy kilometr przebiegłem w 5.10, drugi w 5.20, ale trzeci już w prawie 6 minut ! Normalnie nie czułem żadnego ci±gu do przodu. Jakbym nagle ważył z dwa razy więcej. Po 5km zamierzałem zrezygnować, ale jako¶ się przełamałem i ukończyłem bieg. Czas o 37 sek gorszy niż rok temu.
Ale czas rozpoczęcia biegu, godz 11.30, przy temp. ok. 30 stopni nie był chyba za fortunny ? Już po rozgrzewce, pot lał się ze mnie tak, że rzadko mi się to zdarza.
Po biegu wróciłem do rodziny nad zalew i znowu niedobre wie¶ci. Biegaj±c na bosaka, po ¶cieżce le¶nej, co prawda piaszczystej, ale chyba o jakim¶ za twardym podłożu, utworzył mi się krwiak pod lew± pięt±, wielko¶ci pięciozłotówki.
Narazie czekam aż mi się to trochę podgoi. Nie biegam ... Ale tak mnie ci±gnie, że chyba już jutro wyjdę potruchtać ...
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |