Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [51]  PRZYJAC. [27]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
tygrisos
Pamiętnik internetowy
Cel - triathlon

John Bravo
Urodzony: 1984-05-12
Miejsce zamieszkania: Poznań
8 / 83


2009-07-21

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
miła niespodzianka ;) (czytano: 298 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: http://www.mp3-store.pl/mp3,demis_russos_-_una_paloma_blanca,nati2302.wrzuta.plaxacsraxacfaxac0cFeT

 

Dziś rano odpuściłem sobie jazdę rowerem do pracy, trochę mi żal, gdy sa ładne dni, tak jak dziś, czyli bez deszczu, ale wiedziałem że wreszcie chcę trochę pobiegać po południu. Daleko nie mam - 13 km tam i 13 z powrotem, co na rower nie jest męczącym dystansem, niemniej sporo jest podjazdów, mijam Wartę, między innymi stąd spora różnica. Także odpuściłem, choć z drugiej strony spokojna jazda na rowerze, bez nadawania tempa fajnie masuje stawy.
Na dziś, po niedzielnym rozbieganiu w Zielonce postanowiłem zrobić sobie mocniejszy trening nad Wartą. Ubrałem mój nowy strój biegowy, który zakupiłem, korzystając z przeceny w Dekathlonie i spokojnie potruchtałem na miejsce prawdy :) Ciesze się jak dziecko z tych wszystkich nowych rzeczy do biegania a najbardziej z koszulki Kalenji za 29 zł w kolorze wśiekłego pomarańczu, czyli takiego, jaki najbardziej lubie :)) Orange ma działanie oczyszczające na wszystkich poziomach, także bardzo ładnie spalają się wszystkie złogi przy okazji wysiłku. To taka magiczna wstawka ;)
Zaplanowałem 2 zakres, jednak trzymam się obietnicy danej samemu sobie, że biegam bez stoperów, pomiarów itd. Dystans treningu wynosił 4 kółka po 2700, czyli prawie 11 km. Długość pętli zmierzyłem na początku lipca, kiedy podjąłem decyzje o regularnych treningach, przejeżdzając tamtędy samochodem. Po krótkiej rozgrzewce ruszyłem całkiem żwawo -pierwsze kółko jakieś takie chaotyczne mi sie wydawało, ale pierwszy raz biegłem tak szybko, a to niestety nie jest równa bieżnia i musiałem złapać rytm. Udało mi się to pod koniec pierwszej pętli, ostatnia prosta jest najbardziej płaska i równa i tam zawsze biegam rytmy. Tempo oceniam na 4:30, ale wcale bym, się nie zdziwił, gdyby było nawet 15 s. szybsze. Ale co tam, powiedziałem, że nie będę mierzył, to nie będę :P Na początku drugiej pętli spotkałem znajomego na rowerze i poprosiłem go, żeby zmierzył długość petli na swoim liczniku rowerowym. Ku mojemu zaskoczeniu wyszło mu równe 3000 m I nagle przypomniałem sobie, że mój licznik w samochodzie, nie wiedziec czemu, oszukuje :D Zorientowałem się jakiś czas temu, kiedy jechałem z gpsem w trase i satelita pokazywał ok 10% mniejsza prędkość, niż na moim liczniku ! No i mnie olśniło, że kiedy biegałem jeszcze ze stoperem wydawało mi się, że biegam trochę szybciej, niż by na to wskazywał pomiar. I nie dość że szybciej, to więcej :)
Ale wracam do treningu - drugie i trzecie kółko prawie frunąłem, tak mi się fajnie biegło. Wreszcie, dokładnie po upływie trzech tygodni od rozpoczęcia regularnego treningu 3x w tygodniu, kręciły mi się nogi. Czułem ten przyjemny, delikatny odgłos małego poślizgu przy wybijaniu się z tylnej nogi. Wreszcie czułem, że biegłem. Na czwartym kółku, czuje że wszedłem w trzeci zakres, oddech przyśpieszył do jednego na trzy kroki. Czułem tez w nogach zmęczenie, było pare momentów, że traciłem troche rytm na nierównościach, co właśnie świadczyło o zmęczeniu. Ale mam nadzieje, że trening w terenie zaprocentuje na asfalcie. Zdaję sobie jednak sprawe, że i po asfalcie będe musiał pobiegać, żeby stawy nie doznały szoku na 42 twardych kaemach.
Jestem bardzo zadowolony, nie dość że przebiegłem trening w fajnym, kręcącym się już tempie, to okazało się, że strzeliłem sobie 12-tke w mocnym jak dla mnie, drugim zakresie :) No i fajnie jakos tak było - świeciło słońce, ale nie było gorąco a w uszach cały czas grała mi muzyka Demisa Roussosa, link u góry.
Oby tak dalej, zastanawiam się nad sensem wystartowania w jakimś półmaratonie dla przetracia się przed główną moja imprezą w Poznaniu. A w sobotę nad Maltą co miesięczne 5 300, korci nnie, żeby pobiec na maxa, ale chyba jeszcze za wcześnie, nie chciałbym złapać jakiegoś przeciązenia..

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
Andrea
01:45
Artur z Błonia
22:44
szalas
22:40
jacek50
22:29
Piotr100
22:26
manjan
22:17
maratonczyk
22:10
rdz86
22:02
janusz.m
21:59
japaszk
21:57
maleńka26
21:46
benfika
21:42
Pawel63
21:32
damiano88
21:27
lisu
21:24
Andrew67
21:20
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |