2009-04-19
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| efekt domina (czytano: 233 razy)

Dzisiejszy dzień był przeznaczony na start w Katowicach, niestety kilka czynników sprawiło, że nie pojechałam na zawody. Mimo to, postanowiłam zrekompensować sobie brak udziału w "Biegu Korfantego", treningiem w towarzystwie mojego Marka i psa. Niestety w trakcie treningu, nieświadomie postanowiłam upolować zająca ;P, tak się zamyśliłam, że moja stopa natknęła się na wystający kamień i siłą rzeczy nastąpił efekt domina. Upadając na prawy bok jakimś cudem pociągnęłam resztę...najpierw Demon (cwaniak idealnie zamortyzował swój upadek), później Marek z rowerem...leżeliśmy jeden na drugim...rower na samej górze. Demon jako pierwszy wstał i zaczął kontrolować czy komuś nic się nie stało. Całe szczęście upadek nie był groźny i nikomu, nic poważnego się nie stało, za wyjątkiem siniaków i obtarć. Zanim się pozbieraliśmy zaczęliśmy się śmiać.
Ze względu na to, że nikt nie odniósł poważnej kontuzji dokończyliśmy nasz trening...Ja i Demon biegiem...Marek na rowerku.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |