Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [10]  PRZYJAC. [22]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Nurinka6
Pamiętnik internetowy
Wirtualne pisadło, czyli pamiętnik (nie) biegaczki.

IWONA SOBOLEWSKA
Urodzony: 1965-04-17
Miejsce zamieszkania: POZNAN
48 / 111


2013-04-21

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
49 Cross Ostrzeszowski (czytano: 233 razy)

 

Gdy myślę rower ogarnia mnie ekstaza, gdy myślę basen czuję radosne podniecenie, gdy myślę spinning czuję pozytywne wibracje, gdy myślę narty ( choć to już dawno było, więc tym bardziej ) czuję, że chce się żyć i to jest to. Gdy myślę bieganie czuję, no właśnie, narastającą niechęć i przygnębienie. Inne aktywności to w najgorszym wypadku ciężka praca.
A bieganie to orka po betonie. Trzeba się nieźle napracować żeby to pole zaorać. Satysfakcja jest i owszem, ale niewspółmierna do włożonego wysiłku. Wniosek jest prosty - nadal nie jestem fanem biegania. Ciekawe czy kiedykolwiek się nim stanę ? Nie wygląda to optymistycznie, bo po 8 pół - maratonach nadal mówię: NIE.
A jeśli jeszcze do tego muszę wstać wcześnie po prawie nieprzespanej nocy, żeby się samą zawieść na pół - maraton, ( nadmienię, że nie lubię prowadzić dłużej niż 30 km w jedną stronę, bo to tak samo nudne jak bieganie ! ) to już gołym okiem widać ogrom nieszczęścia.
Ale biegłam w hołdzie dla mojej kotki, której już nie ma a jeszcze dwa dni temu była. Ciężko się biegnie gdy tak naprawdę chce się płakać. To dla ciebie Bułeczka.


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


jacdzi (2013-04-21,23:37): Startowalas? Opisz bieg, wrazenia, please!
paulo (2013-04-22,09:08): Piękny trud. A ja wybrałem w tym roku zamiast Ostrzeszowa Boruję Kościelną i jestem bardzo zadowolony :).







 Ostatnio zalogowani
JPC_XSTeam
11:55
jaro109
11:53
ulek85
11:45
1223
11:38
Kenenisa Bekele
11:37
Daro091165
11:28
marian
11:22
jacek83
11:19
szymon_p
11:13
jaromx1
11:07
przemek300
10:50
smszpyrka
09:56
tomasso023
09:54
Leno
09:42
Admin
09:40
żeli
09:33
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |