Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [9]  PRZYJAC. [73]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
a.Klimczak
Pamiętnik internetowy
Zapiski w biegu

Adam Klimczak
Urodzony: 1988-11-26
Miejsce zamieszkania: Kraków
72 / 143


2012-12-02

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Typowy outsider (czytano: 1939 razy)

 

We wtorek po pracy pobiegłem do kumpla, który zrobił sobie Huarache, sandały do biegania zrobione ze starej opony i sznurka, znane z książki "Urodzeni biegacze", a szerzej wykorzystywane przez meksykańskie plemię Tarahumara.

Drugi raz wtedy widziałem takie coś na własne oczy, za pierwszym razem było to na maratonie w Poznaniu w 2011, gdy miałem przyjemność wyprzedzania biegacza poruszającego się w takim obuwiu.
A buty imponująco nie wyglądają, ciężko się je zawiązuje i są niewygodne, nie trzymają się nogi, trzeba je drobiazgowo dopasowywać, zmieniając długość sznurków.

Padał akurat deszcz, gdy w pożyczonych sandałach pobiegłem do domu. Da się w nich dość szybko biec, na poziomie 4:00/km. Trochę klapały, było chłodno, koło 4-5 stopni, stopy marzły lekko, bo kto normalny biega w sandałach, i to w dodatku jesienią? Gdy stałem na światłach para zapytała się mnie, czy mi nie zimno. Co miałem powiedzieć? Pot lał się ze mnie, pomimo tego że byłem w koszulce na ramiączkach, krótkich spodenkach i buffie na głowie. No i rękawiczkach. Nie było mi zimno.
Na odchodnym usłyszałem, że jestem typowym outsiderem, nie wiem czy jestem jeszcze normalny, w każdym razie treningi w ponurej pogodzie mi się podobają.

Idealnie było w piątek, 22km w deszczu ze śniegiem, w dużej części trasy po błocie, ubrany na krótko, ale z rękawkami, było mi cudownie. Ze zdziwieniem patrzyłem na innych biegaczy poubieranych jak przy mrozie, a było powyżej zera, może 1-2 stopnie C. Unurzany po kolana w błocku, z butami o odmienionym kolorze wróciłem do domu. Czas trenowania dla mnie dopiero się zaczyna.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


henryko48 (2012-12-02,13:21): Jestes po prostu pozytwnie zakrecony,jak biegalem w Angli w styczniu,lutym,mijalem sporo biegaczy ubranych jak na lato..pozdrawiam.
Marysieńka (2012-12-02,19:01): Gdybym miała możliwość...też w takich bucikach pobiegałabym sobie....mieszkam w lesie więc nie musiałabym na światłach zatrzymywać się:))







 Ostatnio zalogowani
eldorox
12:36
gpnowak
12:22
Bartaz1922
12:20
jaceq
12:17
BOP55
12:05
marekch11
11:47
cichy1981
11:38
czewis3
11:35
marcoair
11:11
StaryCop
10:56
krych26
10:22
kos 88
09:32
lotnik
09:25
robert77g
09:03
Stonechip
08:41
Admin
08:28
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |