Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [3]  PRZYJAC. [97]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
KAJA
Pamiętnik internetowy
Walcz, cierp i mijaj linię mety z poczuciem, że dałaś z siebie wszystko...

KAROLINA GIŻYŃSKA
Urodzony: 1981-03-13
Miejsce zamieszkania:
385 / 459


2010-05-27

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Wracam w czerwcu (czytano: 331 razy)

 

Miałam plany. Dodam, że bardzo ambitne.
Gdy byłam jeszcze w ciąży sądziłam, że dziecko po przyjściu na świat tylko śpi i je, a pracę można sprawnie zorganizować.
Mój pogląd bardzo szybko został jednak zweryfikowany gdy okazało się, że dziecko również płacze i budzi się nie koniecznie wtedy kiedy tego sobie życzymy.

Narzekam, nie. Nic podobnego.
Wspominam jednak o tym gdyż sądziłam, że po porodzie sprawnie wejdę w cykl treningowy. Tymczasem okazało się, że to w cale nie takie oczywiste.

Zweryfikowała to moja ostatnia wizyta kontrolna u lekarza.
- Chce Pani biegać? Dwa miesiące po cesarce?
Pani Karolino, Pani żartuje?
- Nie Pani Dr, dobrze się czuję a skoro wszystko dobrze się zagoiło to pomyślałam, że spokojnie mogę zacząć wznowienie treningów
- Ależ skąd
- Przynajmniej jeszcze miesiąc odpoczynku. Zamiast biegać w tym czasie może chodzić Pani z dzieckiem na spacery

Jakbym nie chodziła?!

No dobrze ale skoro mam jeszcze miesiąc odczekać. Ok. Nic na siłę bo jak zwykle mogę przedobrzyć a później zamiast biegać będę się kurowała i może leczyła Bóg raczy wiedzieć jakiego typu kontuzje.

Póki co spaceruję i siadam bardzo ostrożnie do ergowioseł.

A i byłam raz jeden na ścieżce biegowej, która od kwietnia tego roku zagościła w Płocku.
Ta wizyta dała mi odpowiedź w którym miejscu się znajduję, a raczej z jakiego pułapu startuję.

Czyli od zera:) jak niektórzy moi znajomi
Ale co tam.
Inne spojrzenie na bieganie daje nadzieję, że powrót nie będzie tak bolesny jak się wydaje

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


KAJA (2010-05-27,21:27): To prawda Bziumie...bezcenne, chociaż świat się pomylił
Marysieńka (2010-05-27,22:05): Bez pośpiechu...nawet dobrze się nie "obejrzysz" jak będziesz śmigała i o wolnym dniu od biegania myślała:)))
Marysieńka (2010-05-27,22:09): Bez pośpiechu...nawet dobrze się nie "obejrzysz" jak będziesz śmigała i o wolnym dniu od biegania myślała:)))
KAJA (2010-05-27,22:14): Marysiu, taka to już natura człowieka. Jeżeli nie możesz biegać to snujesz plany, i czekasz na dzień w którym włożysz buty na nogi, a jak już wracasz i wchodzisz w trening, myślisz wolny dzień by się przydał:)







 Ostatnio zalogowani
marcoair
11:11
StaryCop
10:56
krych26
10:22
kos 88
09:32
lotnik
09:25
robert77g
09:03
Stonechip
08:41
Admin
08:28
zulek
08:22
pbest
08:17
adalbertus
08:11
platat
08:08
Leno
07:27
Wojciech
07:17
zeton
07:06
Henryk W.
06:39
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |