2008-10-26
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Ostatnie podrygi jesieni? (czytano: 94 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://moje-fascynacje.blogspot.com/2008/10/ostatnie-podrygi-jesieni.html

Ech, czuję jednak niedosyt tego tygodnia. Jeden trening uciekł, choć z drugiej strony wiem, że być może mnie to uchroniło przed jakimi¶ głupimi kontuzjami. Tak więc dzi¶ wstałem zaraz po 6:00 i ruszyłem do roboty: ¶niadanie, rozgrzewka i na wycieczkę biegow±. Plan opiewał na 16km, ale chciałem lekko podbić ten dystans – wydawał mi się jaki¶ taki krótki :)))
O 8:00 czekał już na mnie Robert na rowerze (tym razem biegałem w okolicach Poniatowej). To on zaplanował trasę i zdałem się całkowicie na jego pomysłowo¶ć – nie zawiodłem się. Trasę tak piękn± dobrał, że nie mogłem się nadziwić, jak pięknie jest w okolicznych lasach.
W ogóle mieli¶my dużo szczę¶cia, bo słońce wyszło ledwie ruszyli¶my. Można więc powiedzieć, że znowu słońce mnie dopieszczało ;)) Z tej też okazji poprosiłem Roberta aby postarał się mnie uwiecznić na zdjęciu. Okazało się, że nie jest to łatwe zadanie, bo musiał dobrze mnie odstawić, aby móc zrobić fotkę. Widać było, że kosztowało go to bardzo wiele sił. A i efekty nie były powalaj±ce. Widać, że aby posługiwać się tym aparatem potrzeba trochę wprawy. Fotki jednak zdecydowanie nadaj± się do pokazania, więc dzi¶ je prezentuję :)))

Pod koniec trasy zacz±łem już odczuwać lewy staw skokowy. Być może był to efekt bardzo trudnej i wymagaj±cej trasy. Jesień jest już tak zaawansowana, że li¶cie całkowicie przykrywaj± podłoże i kompletnie nie widać co znajduje się pod nimi – czy może jaki¶ korzeń, czy kamień czy kałuża, patyk czy jeszcze inne niespodzianki. Widać to dobrze na tej fotce powyżej.
Cało¶ć biegu jednak bezkontuzyjna i w przyzwoitym tempie jak na wycieczkę biegow±, bo 6:12 min/km. Zdecydowanie jestem zadowolony!

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |