2008-10-25
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| A jednak stracony trening! (czytano: 86 razy)

Jednak jeden trening w tym tygodniu już wypadnie. Na siłę nie zamierzam go już nadrabiać, bo zdecydowanie nie jest to rozs±dne. Zrobiłem więc trening z soboty, jako, że jutro wyruszam do Poniatowej i nie wiadomo jak się potoczy ten dzień. Ja za¶ będę miał dodatkowy dzień odpoczynku przed dłuższym wybieganiem.
Teoretycznie w niedziele mam do zrobienia 16km, ale my¶lę, że przedłużę sobie to tak do ok. 18km. W dużej mierze jednak zależy to od kolegi, które mnie będzie wspierał na rowerze :)))
Dzisiejszy trening umiliła mi s±siadka. Pobiegła ten sam dystans co ostatnio w dużo lepszym czasie i sama przyznała, że dobrze się jej biegło. Robi więc postępy i jak tak dalej pójdzie, to wyprzedzi jeszcze Grzesia :) Je¶li o mnie chodzi, to się bardzo cieszę :)))
Trening zakończyłem, jak ostatnio, ćwiczeniami, które z reguły były u mnie zakwaso-genne. Po ostatnich zupełnie nic się nie działo, więc dzi¶ zrobiłem powtórkę z rozrywki. Zobaczymy jutro czy będzie jaki¶ efekt. Je¶li nie, postaram się na stałe wprowadzić te ćwiczenia do moich treningów.
Dzi¶ w planie (w zasadzie tym sobotnim) było 8km+6x20s. Plan wykonany z lekk± nawi±zk±. Sił miałem jeszcze bardzo dużo i kusiło mnie aby dorzucić sobie jeszcze ze dwie przebieżki. Postanowiłem jednak nie szarżować – ostatnio gdy byłem tak zuchwały nie skończyło się to szczę¶liwie :)
I na koniec fotka z cyklu "absurdy":
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |