2008-10-19
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Wycieczka prawie rowerowa (czytano: 100 razy)

Ależ wyprawa rowerowa! (hihihi) Oczywi¶cie tylko dla Krzy¶ka, bo ja byłem pieszo. Drug± czę¶ć biegu niestety biegłem „na czuja”, więc nie udało zrobić się 18km – zamiast tego zrobiłem 19.2 (już po przeliczeniu nowego współczynnika). Najfajniejsze jest to, że cał± trasę przebiegłem bez żadnego bólu a do tego w super towarzystwie. Jednak nie ma to jak wsparcie techniczne w postaci kolegi na rowerze (lub koleżanki ;) ).
Wprawdzie skorzystałem tylko z jednej butelki picia a reszta plecaka nie była ruszona, to jednak spokojniej się biegnie, wiedz±c, że całe zaplecze jedzie z Tob±.
Dzi¶ biegałem po lasach Legionowskich. Czyli te strony, które dobrze spenetrowałem przy pomocy roweru – oczywi¶cie tylko czę¶ć trasy, bo całej nie znałem. Stwierdziłem, że mam już takie kilometry robić to tylko w lesie – tak aby pooddychać ¶wieżym powietrzem. Oj warto, wierzcie mi!
A w domu? Syn wychodzi z jakiego¶ stanu grypo-podobnego, a od wczoraj żona – podobnie. Będę musiał się dobrze bronić przed tym choróbskiem – już nie daleko do mojego półmaratonu – zostało niecałe 7 tygodni! Ponadto muszę bardziej uważać, bo dzi¶ wła¶nie lew± nogę lekko wykręciłem na jakim¶ korzeniu. Aż zdziwiłem się, że to co poczułem nie można nazwać bólem. Widać ćwiczenia rehabilitacyjne i wzmacniaj±ce staw skokowy nie poszły na marne! :)))
Pociesza jednak fakt, że 20km mogę treningowo zrobić bez problemu i wpływu na poczucie stawu skokowego. Teraz pozostaje tylko dzielnie realizować plan treningowy, a wszystko będzie dobrze
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |