Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [13]  PRZYJAC. [53]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
benek_b
Pamiętnik internetowy
BENEK_B ver. 3.0

Beniamin Buszewski
Urodzony: 1974-02-
Miejsce zamieszkania: Wrocław
16 / 40


2011-12-09

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Wahałem się... (czytano: 489 razy)



Wahałem się długo. Już miałem napisane poniższe słowa i trzymałem w głębinach komputera... BO przecież miałem juz nie pisać bloga biegowego.
Miałem... Wiele razy co¶ postanawiamy i kończy się tylko stwierdzeniem "miałem"...
W końcu zdecydowałem - w miarę swoich możliwo¶ci będę zapisywał swoje biegowe do¶wiadczenia lub przemy¶lenia, gdy co¶ mnie nurtuje lub tak po prostu - a może się komu¶ przyda. Niech to będzie forma luĽnego dzienniczka biegowego. Sam chętnie korzystam z lektury cudzych wpisów, zwłaszcza gdy dotycz± zagadnień natury "technicznej", odstręczaj± mnie z kolei wynurzenia pozabiegowe - gdzie indziej dobre, ale na tym portalu szukam raczej wiedzy sportowej niż beletrystyki... A więc do dzieła!
Zakończyłem wła¶nie zaplanowany na listopad okres roztrenowania - całe 4 tygodnie praktycznie bez biegania.
Treningi zawiesiłem po "Olimpijskiej Szóstce", ostatnim biegu w cyklu OMW - wspaniałym zwieńczeniu pracowitego sezonu (medal za II miejsce w trudnej kat. m-30). Odpu¶ciłem inne kusz±ce mnie biegi (Ko¶cian, Ostrów, Jawor, okoliczne biegi niepodległo¶ci - było w czym wybierać) i zacz±łem odpoczynek od biegania. Codziennie jeĽdziłem rowerem po ok. 20 km, raczej dosyć intensywnie, więc nogi nie zapomniały co to wysiłek, serce również dostawało swoj± porcję pobudzenia. Dodatkowo co 2. dzień ćwiczenia siłowe (wzi±łem się ostro za program "100 pompek") oraz bardzo często gimnastyka ogólna. Bezruchu więc nie było, a nawet skłamałbym, jakbym powiedział kategorycznie że w ogóle nie biegałem - 2 razy zrobiłem spokojne długie wybiegania (ok. 10 km - raz w górach, raz w mie¶cie) i ze 2 krótsze biegi, ale nie był to trening, tylko delektowanie się zdobyt± w sezonie form±. Było naprawdę przyjemnie - powoli (tempo ok. 5"/km), łagodnie, bez zmęczenia... Takie uczucie dobrego smarowania w stawach.
Marzyłem jeszcze o basenie, ale fatalny stan finansów na to niestety tym razem nie pozwolił...
A teraz czas wracać na ¶cieżki biegowe.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
Admin
06:06
Rainwater
23:24
kruszyna
23:13
Wojciech
22:50
tomas
22:19
michal1179@o2.pl
21:31
bogaw
21:27
gpnowak
21:14
jantor
21:08
Lektor443
21:07
Zbiegomir
21:06
walczak.gdynia
21:05
kos 88
21:03
bolo75
20:52
michu77
20:47
kostekmar
19:54
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |