Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [8]  PRZYJAC. [28]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
piotrbp
Pamiętnik internetowy
Pokonując siebie

Piotr Piasecki
Urodzony: 1979-09-23
Miejsce zamieszkania: Piotrków Trybunalski
5 / 23


2011-05-11

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
No i jak tu nie biegać (czytano: 863 razy)

 

Chyba przeszedł już kryzys "głowy", która nie chciała wyjść pobiegać. Popatrzyłem sobie wczoraj na swoje trasy od początku używania 305. Nieźle, pomijając tydzień przed połówką w Warszawie, późniejszy odbój po i przygotowania do dychy w Częstochowie. No i problemy z paradoksem "rzadko" i "często".
Wczoraj głowa powiedziała STOP. Tak dalej być nie może. No i nóżki pobiegły posłusznie na trening. Bez rewelacji 12km, ale to i tak dwa razy więcej niż jeszcze dwa miechy temu. No i czas jakby lepszy.
Biegnę sobie no i oczywiście co PIESKI. Taki rodzaj "przeszkadzacza" w bieganiu. Niektóre spokoje, grzecznie szły obok właściciela, a niektóre atakowały. No i właśnie: bez kagańca, puszczone samopas, a później w oczach właściciela pojawia się skrucha. I co, zwrócić uwagę, czy pobiec dalej? Biegnę dalej bo i co poradzę na to. Mam się dochodzić z gościem, jak i tak tego nie zrozumie. Przecież "nie ugryzie"; jasne!!! tylko "postraszy". Szczególnie jak ścieżka, którą się mijamy ma może z 1,5m. On po prostu broni swojego właściciela. Ale jestem groźny ;-).
Czasem mam wrażenie, że najlepiej jakbym biegał na stadionie. Tylko jak na pętli 300m zrobić trening 12km. Piękne 40 okrążeń. No super.
Tak czy owak Dariusz Nowak. Trzeba biegać i nie poddawać się. Może kiedyś coś się zmieni...

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
klewiusz
13:07
soniksoniks
12:52
Isle del Force
12:34
Admirał
12:29
jantor
12:12
Struś Emu
11:56
bikraz
11:56
BOP55
11:47
Paw
11:47
młodyorzech
11:46
VaderSWDN
11:43
edpokorny
11:32
Raffaello conti
11:32
kryz
11:22
JACEK W.
11:17
marekcross
11:03
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |