Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [14]  PRZYJAC. [43]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Te_Renia
Pamiętnik internetowy
Maratony. I nie tylko...

Teresa Dymek
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Krakow
14 / 43


2011-08-17

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
14. 08.2011, Rybnik: 9. Półmaraton Energetyków (czytano: 716 razy)

 

Bieg wygl±dał zachęcaj±co. Kameralna liczba zawodników, zacieniona trasa.
Na starcie nie widziałam "twardych" zawodniczek. Owszem było kilka, ale były też młodziutkie niepozorne dziewczynki. Patrzę na nie i my¶lę: pewnie bieg pomyliły. Chyba chc± startować w innych zawodach: tych na 5 kilometrów, a nie półmaratonie.

Zwarci i gotowi wysłuchali¶my na starcie słów zachęty z ust organizatora-Grzegorza i... ruszył peleton. Echo miękko st±paj±cych butów po le¶nej, szutrowej drodze mieszało się z ¶piewem ptaków, szumem wiatru w drzewach i równym jeszcze oddechem biegn±cych.
A ja w czołówce. Biegnę, choć przez moje szybkie tempo wcale nie jest mi lekko. My¶lę: mam szanse!
Muszę naprawdę gnać, bo nawet Mirka, który szybciej biega też odbiegłam.
Wiec pędzę.

Ale pozory mnie zmyliły.
Dałam się im zwie¶ć, tak jak mojej pewno¶ci, że jestem odpowiednio przygotowana.

Te niepozorne dziewczynki to siostry, Czeszki- stanęły na pudle...
Mirkowi wypadły klucze do samochodu i musiał zawrócić...

Ja zapomniałam żelu do zjedzenia w trakcie biegu i w nadziei na łyk energii skusiłam się na cole..., a potem prawie co kilometr krzaki podziwiałam, z mrówkami, żuczkami i jeżem w skulonej pozycji rozmawiałam...

Niestety przeceniłam swoje możliwo¶ci. Życie jeszcze raz pokazało mi gdzie jest moje miejsce...

I jedyne co mnie pociesza to fakt, ze dobiegłam.
Naprawdę się cieszę, ze przynajmniej tyle z siebie dałam.
I jeszcze trasa była piękna. Choć upal przeszkadzał, to urok tego biegu gdzie las i jezioro widokiem urzekały i tak długo zapamiętam.


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


kluseczka (2011-08-17,18:25): znam to uczcie, kiedy napompowany balonik pęka z hukiem, przekłuty igł± ostrej pokory;) oj nie raz mnie ta igła ukuła, ale balonik pęka i biega się dalej, najważniejsze, że dobiegła¶, GRATULUJĘ, bo bieganie w upał to masakra, jeste¶ zuch aniołku:)))







 Ostatnio zalogowani
pckmyslowice
06:11
Andrea
01:45
Artur z Błonia
22:44
szalas
22:40
jacek50
22:29
Piotr100
22:26
manjan
22:17
maratonczyk
22:10
rdz86
22:02
janusz.m
21:59
japaszk
21:57
maleńka26
21:46
benfika
21:42
Pawel63
21:32
damiano88
21:27
lisu
21:24
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |