2012-08-30
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| II etap - Bieg Pokoju Dzieci Zamojszczyzny (czytano: 639 razy)

No i drugi etap za nami. Można go nazwać sprinterskim bo miał tylko 20 km :]
Tym razem również założyłem sobie własne tempo nie chc±c ryzykować zbyt mocnego tempa na pocz±tek...
Mimo sporych pęcherzy o mocnego obtarcia pachwin nie czułem się Ľle. Nogi nieco zmęczone ale to nie jednorazowy bieg i biega się na innych prędko¶ciach.
Tym razem wszystko zaczęło się inaczej.
Na starcie uciekła dwójka Ukraińców, którzy podziel± pierwsze dwa miejsca na podium w¶ród siebie. Pozostała dwójka Ukraińców postanowiła zastosować inn± taktykę.
Na samym wstępie uformowała się niemal identyczna grupa jak wczoraj. Tomek Chmurzyński który był wczoraj 3, Andrzej Piechna (miejsce 3 wczoraj), dwóch Ukraińców, Marek, który wczoraj na końcówce bardzo osłabł, Kamil, ja i jeszcze jeden zawodnik.
Tempo pocz±tkowe było bardzo przyjemne. Garmin wskazał 3:55 na 1 km. Potem wzrosło i postanowili¶my uformować drug± grupę wraz z Kamilem i dwoma zawodnikami.
Tomek, Andrzej, Marek i Ukraińcu polecieli tak po 3:40-3:45 a my równo po 3:52-3:55. Na ok 5 km odpu¶cił Tomek. Ok 7 km w końcu zaczęli¶my tę grupę dochodzić i finalnie udało się to na 10 km. Tempo nie było już tak mocne i spadło do 4:00. Mi to pasowało bo odpoczywałem.
Kamil został nieco z tyłu. Bior±c pod uwagę, że bardzo narzekał na ból kolana to nie dziwiło mnie to. Całe szczę¶cie spadek tempa pozwolił mu nas chwycić.
Biegli¶my sobie po te 3:55-4:00 do 15 km i wtedy Kamil zapytał mnie co robimy. Oczywi¶cie nie miałem ochoty uciekać ani prowadzić grupy więc odpu¶ciłem.
Na 3 km do mety grupę rozszarpał Kamil podkręcaj±c tempo. Nagle zostali¶my już tylko z Andrzejem i Kamilem. Na 2 km do mety był spory podbieg. Nie czuje się zbyt dobrze na podbiegach więc odpadłem daj±c się dogonić jednemu z Ukraińców. Andrzej i Kamil zaczęli odchodzić.
Ja swoje utrzymałem swoje własne tempo przed największym podbiegiem ok 1 km do mety. Widziałem tylko, że Kamil powiększa przewagę nad Andrzejem i biegnie po 3 miejsce podium etapowe.
W takiej kolejno¶ci dobiegli¶my do mety w niewielkich odstępach.
Mój czas na mecie jest zadowalaj±cy: 1:18:01 czyli po 3:53 km
W klasyfikacji generalnej zajmuję 4 pozycję maj±c straty 28 s do Andrzeja Piechny. 5 miejsce zajmuje Kamil, który ma 44 sekundy straty do mnie. Na miejscu szóstym ze start± ok 3 minut jest jeden z Ukraińców.
Nad ostatnim miejsce w czołówej 10 mam 16 minut przewagi.
Jutro kluczowy etap na dystansie 30 km. Można dużo stracić i dużo zyskać.
Zmęczenie narasta. Nogi s± obolałe.
Mam pęcherze, schodzi mi po raz pierwszy w życiu paznokieć no i jestem zakwaszony :]
Ciekawe jak się będzie biegało jutro...
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora majorek (2012-08-31,00:31): jeste¶ HARDKOREM ! powodzenia ! Arti (2012-08-31,02:03): Piękne tempo, tak my¶lałem ,że polecisz między 3:50-3:55 ;-) Trzymaj się ! Szkoda,że nie mogę dostarczyć Ci Hornet Juice bo pomógłby na te zakwaszenia na bank ! Może nastepnym razem. Moniq (2012-08-31,09:01): Ty masz zakwasy, a mnie kciuki bol± od ¶ciskania!
|