Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [20]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
zziajany
Pamiętnik internetowy
trening spontaniczny


Urodzony: 1967-03-18
Miejsce zamieszkania: Inowrocław
16 / 17


2017-09-01

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
dla siebie (czytano: 1386 razy)



"nie..., jak tak tylko dla siebie biegam". Ile razy już to słyszałem w odpowiedzi na propozycję startu w zawodach albo podjęcie jakiego¶ wyzwania. Zawsze wywołuje to u mnie mał± irytację, bo niby dla kogo ja biegam? Dla s±siadki ? Chociaż to nie najlepszy przykład bo można sobie wyobrazić tak± motywację.
To,że od czasu do czasu pobiegnę z numerem i mierzonym czasem, że liczy się dla mnie tempo i może nawet przywi±zuję wagę do miejsca, to przecież tylko sposób na podkręcenie zabawy, ale cały czas tylko mojej zabawy. To, że stawiamy sobie cele i wyzwania nie znaczy, że ze sfery zabawy i rekreacji przechodzimy w sferę zgniłego komercyjnego wyczynu. No bo jakiemu wyczynowcowi imponuje to, że dyszkę robię jeszcze poniżej 50 min. Żadnemu, ale sam dla siebie jestem jeszcze pełen uznania.
Prawdziwego sportu zreszt± nie można uprawiać dla kogo¶ innego. Wielkich sportowców też można podziwiać, wzorować się na nich, wręcz wielbić, ale tylko dlatego, że sa tacy jakimi s± .To nie jest tak, że pojawił się kto¶ kto spełnił nasze oczekiwania, podziwiamy tych którzy nam pokazali nowe możliwo¶ci i osi±gnęli co¶ co wydawało się niosi±galne. Czy Emil Zatopek ćwiczył tak katorżniczo dla kogo¶? Nie, dla siebie. Za to go podziwiamy jaki był, a nie za to że zrobił co¶ czego oczekiwali kibice. W 4. czę¶ci Rockyego jest taka scena w czasie finałowej walki kiedy Iwan Drago wyrzuca z ringu funkcjonariusza przypominaj±cego mu o obowi±zku wobec partii i krzyczy " walczę dla siebie" i wtedy zaczyna się prawdziwa walka. W sporcie chodzi o spełnianie marzeń, ale własnych marzeń. Inni mog± się inspirować, zachwycać, szukać natchnienia do realizacji własnych celów, ale nie mog± wymagać.
Taka refleksja pojawiła się na kanwie niedawnej informacji o procesie jaki kibic wytoczył sportowcowi oskarżanemu o doping, wła¶nie za to, że go zawiódł jako kibica.
Moim zdaniem jest to niezrozumienie istoty sportu, sportowiec walczy dla siebie. Porażka czy upadek mojego idola może mnie boleć, wywoływać zawód, ale nie daje mi podstawy , do żadnych roszczeń. No bo z drugiej strony czy mogę mieć do kogo¶ pretensję, że moje bieganie nie robi na nim żadnego wrażenia? Nie, bo biegam dla siebie.

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
kulja63
12:09
Sikor 4Run Team
11:52
ruski22
10:55
PRE
10:49
alienas
10:38
mikis
10:38
Ola*
10:20
zbyszekbiega
10:10
marekcross
09:57
Admin
09:45
ozzy
09:43
kryz
09:39
benek88
09:03
Paw
08:54
Raf  Gav
08:32
jarecky75
08:11
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |