Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [17]  PRZYJAC. [86]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Marfackib
Pamiętnik internetowy
W chwili w której umiera w nas dziecko, zaczyna się staro¶ć.

Marek Bota
Urodzony: 1963-03-20
Miejsce zamieszkania: Leszno
84 / 105


2011-04-04

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
nieudany HM Poznań :-(( (czytano: 745 razy)



Półmaraton Poznański miał być sprawdzianem przed maratonem w Dębnie. Miałem zamiar go pobiec w 1:45 na tzw. luzie i ocenić jak będę w stanie pobiec Dębno. Oczywi¶cie o wymarzonym 3:30 mogłem zapomnieć ale miałem nadzieję powalczyć w okolicach życiówki.
Niestety zawaliłem kompletnie trening w marcu, Forma spadła kompletnie, drugi zakres biegany na pocz±tku marca po ok. 4:55, umkn±ł w mroczn± odchłań.
Półmaraton opłacony, wypada pojechać. Na starcie ustawiłem się z Wackiem i Piotrem, z postanowieniem i jednak „nadziej±” ukończenia zawodów w 1:45. Oczywi¶cie wiemy, że nadzieja matk± głupich, co i tym razem okazało się prawd±. Na 3 kilometrze łapie kolkę, co nigdy mi się nie zdarzało, na 6 kilometrze zaczyna mnie męczyć poranne spagetti i wypite rano 2 izotoniki, to też nigdy mnie nie spotkało, no może raz po bananach. Tętno wysokie jakbym biegł tylko 5 km. 12 kilometr osi±gam zgodnie z założeniami w godzinę, jednak jest już po mnie i muszę zwolnić. Na metę wbiegam łami±c 1:50, paskudnie zmęczony z paskudnymi dolegliwo¶ciami w brzuchu, żoł±dku, czy co¶ koło tego, Dzisiaj po 24 godzinach nadal czuję się fatalnie, nospa nie pomogła, więc pozostaje głodówka.
Jak to mówi± „kiepskiej baletnicy przeszkadza r±bek spódnicy” no i tak było tym razem ze mn±.


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
jacek83
09:44
Chyży
09:22
42.195
09:19
Pawel63
09:03
wichrowiak
08:59
platat
08:58
jarecky75
08:49
malkon99
08:44
Grzesix
08:09
kos 88
07:15
jaro109
06:59
marcoair
06:52
aktywny_maciejB
06:29
Admin
06:14
kornik
03:05
Andrea
00:30
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |