Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [41]  PRZYJAC. [95]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
kasjer
Pamiętnik internetowy
miałem szczęście...

Grzegorz Perlik
Urodzony: 1955-11-18
Miejsce zamieszkania: Bydgoszcz
62 / 129


2014-07-13

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
skarpetki szczęścia (czytano: 3026 razy)

 

skarpetki szczęścia

Wczoraj było pranie. Czynność prozaiczna. Wrzuciłem do pralki również moje biegowe skarpetki. Do biegania używam skarpetek białych. Cóż, ładnie to wygląda, chociaż kolor biały nie jest praktyczny.

Na skarpetki, my biegacze, nie zwracamy uwagi. Buty, koszulki czy spodenki oprócz strony estetycznej mają duże znaczenie dla dobrego biegania. Ale skarpetki? Ot, są i to wszystko. Może dlatego je tak lekceważymy, że ich żywot jest krótki?

Kiedy wyjąłem wyprane skarpetki z pralki i wieszałem je na lince do wysuszenia, przypomniały mi się inne. Małe skarpetki mojej córki. Te pierwsze, niemowlęce. Wypełniałem swoje obowiązki ojcowskie i czasem zajmowałem się praniem tych małych skarpetek mojego dziecka.

Dzisiaj córka już jest samodzielna, od niedawna jest mężatką. Dla mnie zostały wspomnienia mojej malutkiej panienki. I jej małych skarpetek też.

Małe skarpetki mojego dziecka i moje biegowe skarpetki – co je łączy? Poczucie szczęścia.

Może nie do końca świadomy (bo to przyszło później) ale byłem szczęśliwym ojcem. Z perspektywy lat widzę to jeszcze bardziej. Pewnie dlatego pamiętam pranie niemowlęcych skarpetek.

A teraz? Żyję i biegam. Z napisem na koszulce „miałem szczęście…”. Wiem o tym, jestem tego świadomy. I czasem piorę swoje biegowe skarpetki.

Każdy chciałby być szczęśliwy i każdy na swój sposób dąży do tego szczęścia. Gdzie ono jest? Szukamy go czasem gdzieś daleko a ono może być bardzo blisko, czasem w skarpetkach, tych małych i tych dużych. Trzeba to tylko zobaczyć i zrozumieć, że

mieliśmy szczęście…


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Tr (2014-07-14,11:49): Ja mam tak z bucikami moich dzieci. Pierwsze malutkie adaśki. Do dzisiaj je przechowuję. I te pierwsze malutkie buciki moich dzieci, i moje buty biegowe łączy to samo. Poczucie szczęścia. :) Rozumiem co masz na mysli.
Mahor (2014-07-14,19:34): Skarpetki to bardzo poważna sprawa i nigdy nie lekceważę ich doboru.A że masz do nich przypadkowy stosunek,zobaczysz one się na Tobie ZEMSZCZĄ :)
bartus75 (2014-07-15,15:12): całkiem fajne te skarpety masz i ile par :)
birdie (2014-07-15,21:40): Grzesiu, koszulka szczęscia z napisem, skarpetki szczęścia...co tam jeszcze masz ?;)
Kaja1210 (2014-07-17,09:12): Musimy COŚ przeżyć, doświadczyć na własnym organizmie żeby zrozumieć. Czasami szukamy "po szerokim świecie tego co jest bardzo blisko".
thorunczyk (2014-07-26,09:47): Popieram zdanie Mahora. Skarpetki to nawet bardzo poważna sprawa. Ich zły dobór i lekceważenie przypłaciłem już jednym odciskiem i jednym porządnym otarciem. Skończyło się tym, że pieniążki zaoszczędzone na skarpetkach wydałem na maści, plastry itp. w kwocie sumarycznie dużo wyższej, niż zaoszczędzona. Biegam dopiero 1,5 roku, ale wiem, że każda część ubioru biegacza jest niezmiernie ważna. Dosłownie każda :) Pozdrowienia i do zobaczenia :)







 Ostatnio zalogowani
Inek
21:49
maratonczyk
21:48
Raffaello conti
21:44
timdor
21:30
soniksoniks
21:15
ruski22
21:10
seba1
21:09
agnieszka walczak
21:08
Stonechip
20:58
perdek
20:43
wiktor.ruben
20:41
rotka
20:33
prgutek
20:31
tomas
20:30
Hieronim
20:22
Wojciech
20:12
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |