Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [20]  PRZYJAC. [18]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
enemigo
Pamiętnik internetowy
Boso ale w ostrogach...

Paweł Sadowski
Urodzony: 1979-12-15
Miejsce zamieszkania: Słupsk
23 / 50


2009-03-15

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
niestety... (czytano: 218 razy)

 

pogoda rano przywitała mnie wymarzona. Słońce, 11 stopni na plusie, bezwietrznie... Pomy¶lałem sobie, że nawet je¶li się nie biegnie to warto być w Dronfield w wiosenn± niedzielę. Ja oczywi¶cie postanowiłem spróbować.

Przed startem poznałem dwóch Polaków, którzy mierzyli w 50 minut, ja mierzyłem w ukończenie tym razem. Zacz±łem spokojnie truchtać ale od pierwszego kroku czułem ból w kolanie pomimo wmasowanego Ben-Gaya i opaski stabilizuj±cej. Chyba jednak 10 dni to za wcze¶nie żeby narażać więzadła, które jeszcze nie wróciły do normy na drgania i wstrz±sy wywoływane każdym krokiem.

Fajnie było znów ustawić się razem z kolorowym tłumem na starcie, usłyszeć wystrzał startera i ruszyć. Postanowiłem nie ryzykować pogłębienia kontuzji i po niecałym kilometrze grzecznie zszedłem z trasy. Udałem się w okolice mety, oddałem chipa i oklaskiwałem biegn±cych.

Zwycięzca zameldował się z wynikiem 34'06" a ja moje 45'00" złamię innym razem:)

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Marysieńka (2009-03-20,10:49): Wiem co się czuje, gdy schodzi się z trasy, ale podj±łe¶ słuszn± decyzję, a życióweczkę jeszcze będzie okazja poprawić:))







 Ostatnio zalogowani
kornik
03:05
Andrea
00:30
Piotr100
00:04
soniksoniks
23:32
VaderSWDN
23:22
GrandF
22:47
kasjer
22:10
keicop
22:07
Wojciech
21:51
kos 88
21:50
Januszz
21:49
Robertkow
21:46
Przemo013
21:46
EwaBiega
21:11
staszek63
20:55
hati
20:46
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |