2008-12-07
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Nieznane ¶cieżki (czytano: 115 razy)

Dzisiaj zapowiedziane owb1 na dystansie 10-11km. Wstałem sobie o godzinie siódmej, jeszcze w Toruniu. Umyłem zęby, ubrałem się w ciuchy biegowe, niestety nie pierwszej ¶wieżo¶ci, popiłem banana Power Rade'em i w drogę.
Biegałem po nieznanych ¶cieżkach gdzie¶ w lesie w Toruniu, sam nie wiem gdzie. Raz to się tak zapl±tałem w tych ¶cieżkach, że zgubiłem orientację gdzie ja jestem. Naszczę¶cie odnalazłem ¶cieżkę do domu. Pobiegłem ni± upewniaj±c się czy to oby ta ¶cieżka. Gdy okazało się, że to ta ¶cieżka, wróciłem sobię z powrotem do lasu. Przyznam szczerze, że dzisiaj mi się bardzo ciężko biegało.Odczuwałem zmęczenie po wczorajszym półmaratonie. Naszczę¶cie trening ukończyłem wraz z gimnatyk± rozci±gaj±c±. Po treningu szybko wzi±łem prysznic, zjadłem ¶niadanie i wróciłem do Łodzi. Ten wpis wła¶nie redaguje już w moim pokoju.
Po fakcie, ale trochę żałuję, że nie ukończyłem z czasem poniżej 1:50 tego biegu. Ale z drugiej strony udało mi się poprawić moj± "życiówkę" po trzech tygodniach biegania.
Za tydzień biegnę w Wawie II Prask± Dychę i zobaczę czy na dystansie 10km odczuwalny będzie jaki¶ progres...oby tak.
Jak biegałem w toruńskich lasach to spotkałem dwóch biegaczy. Jeden chyba jeszcze biegł półmaraton ¦w.Mikołajów bo miał czapeczkę, któr± ja dnia poprzedniego założyłem na zawodach, i któr± każdy dostawał w pakiesie startowym.
Dobra, na tym kończę. A jutro pływanie. Tak więc do jutra...
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |