Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [10]  PRZYJAC. [22]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Nurinka6
Pamiętnik internetowy
Wirtualne pisadło, czyli pamiętnik (nie) biegaczki.

IWONA SOBOLEWSKA
Urodzony: 1965-04-17
Miejsce zamieszkania: POZNAN
34 / 111


2013-03-24

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Pierwszy wiosenny bieg (czytano: 358 razy)

 

Pierwszy wiosenny bieg nie był wcale wiosenny. Był bardzo zimowy. Zaspy śniegu, ostry mróz i oślepiające słońce, które mieniło się na powierzchni tak, jakby ktoś rozsypał pył diamentowy. A do tego tak przejmujący wiatr, że nie tylko potęgował uczucie zimna, ale i odbierał chęci do biegania w ogóle. Ledwo wysiadłam z samochodu zaczął mnie szczypać. Nie będzie lekko – pomyślałam, ale gdy dotarłam nad jezioro to gwałtowne podmuchy wiatru utwierdziły mnie w jednym – biegnę do lasu. A tam cisza i spokój. Łyse drzewa, jeziorko skute lodem. Jakaś rzeczka, po której pływały kaczki i jeden łabędź.
- Masz chleb ? – zakwakały w moją stronę.
- Nie mam – odpowiedziałam i natychmiast zrobiło mi się głupio że z chlebem nie biegam.
W chwilę później pojawiła się starsza para, która chyba przyszła tu celowo, po to tylko żeby nakarmić ptaki.
Pobiegłam dalej próbując nie wypaść z wąskiego korytka trasy wydeptanej przez innych.
- Cześć ! - zawołał z daleka pies. Biegł tuż przed swoim właścicielem. Gdy mnie mijał pogłaskałam go po łebku.
- Pewnie ci zimno ? – zapytałam.
- Niespecjalnie. Jak biegnę jest OK. Gorzej gdy idę do WC.
Właściciel psa był dziwny. Twarz kamienna, nie wiedziałam czy tak ma czy mu po prostu zamarzła. Nie pozdrowił mnie tak jak to zwykle robią inni biegacze. Może ręka też mu zamarzła ? Czepiam się i tyle.
Nagle pach, pach, pach ! Jeden, drugi, trzeci ! Cicho, niemal bezszelestnie minęli mnie faceci w rajtuzach. Kobieta w rajtuzach to norma, ale facet ? Jakoś nie bardzo mnie to przekonuje, no, ale skoro nie wymyślono dla nich nic innego to muszą wkładać babskie rajtki. Nie ma, że obciach.! Chcesz biegać a jesteś facetem ? Duma w kieszeń i kładź rajstopy !
Nie było wron. Dziwne. W ogóle nie było żadnych ptaków, jeśli nie liczyć tych, co pływały w lodowatej rzeczce. Przez jakiś czas biegłam wzdłuż muru nowego ZOO a dokładnie słoniarni. Wypatrywałam słoni. Zawsze to robię, chociaż teraz to przecież było kompletnie idiotyczne. Kto w taki mróz wypuściłby słonia na dwór ? W tym sęk, że ja ich nigdy nie widziałam na dworze ! Wydaje się, że każda pora roku jest dla nich nieodpowiednia. Dlatego ciągle patrzę w tamtą stronę, wytężam wzrok. A nuż któregoś dostrzegę.
Ktoś kiedyś powiedział, że bieganie jest dla samotników. Coś w tym jest. Ja i las, las i ja, ja i las i tak w kółko. Wprawdzie wolę las gęstwy gęstwiną liści a nie taki boleśnie goły. Też ma swój urok, ale w zimie mam wrażenie, że jestem obok lasu Niczym intruz. Natomiast w lecie bezszelestnie się w niego wtapiam i to uczucie bycia częścią lasu jest wspaniałe. Szczególnie, gdy mknie się rowerem. Nie mogę się już doczekać !




Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


jacdzi (2013-03-24,19:02): Fakt ze w leginsach czuje sie obciachowo. Najgorsze jest to ze z tego nie wyciagam wnioskow i za kazdym razem je zakladam ;-( Ksiazka w Merlinie zamowiona ;-) Bedzie na swieta jak znalazl!







 Ostatnio zalogowani
marekch11
19:33
Wojciech
19:30
ArturSz
19:19
Grzegorz Kita
19:11
stanlej
18:32
szakaluch
18:31
marian
18:16
kostekmar
17:53
gora1509
17:02
POZDRAWIAM
16:36
placekjacek
16:25
szalas
16:19
MarasP
15:42
Leonidas1974
15:39
przemcio33
15:29
marcoair
15:27
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |