Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [86]  PRZYJAC. [344]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Marysieńka
Pamiętnik internetowy
Powrót

Maria Kawiorska
Urodzony: 1956-07-21
Miejsce zamieszkania: Borowy Młyn
954 / 1019


2012-12-14

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Uboczne efekty... (czytano: 954 razy)

 

Święta tuż, tuż....a jak święta to w sklepach taki jak mój, panuje wzmożony ruch. Obawiałam się, że nie znajdę chwilki "coby" chociaż na orbitreka "wskoczyć"..a tu proszę....nawet na bieganie wygospodarowałam czas.
Jestem z siebie dumna, dumna, że po 6 "bez biegowych" tygodniach, ten wyjątkowo biegowy.
Dziś, jak zwykle na "letniaka" zaliczyłam kolejne 10 kilometrów i to...jak na moje obecne możliwości...prawie "galopem"....
Dziwne.....ale przyzwyczaiłam się do "plażowego" stroju do tego stopnia, że planując bieganko, do ubrania nie szykuję żadnych zimowych ciuszków.
Za mną kolejny test....cały czas prószył, i to dość solidne śnieg a wiatr mu wtórował.
Obawiałam się, że przemarznę do "szpiku kości", całkiem niepotrzebnie....organizm mój zaadoptował się do biegania w ekstremalnych warunkach. Chyba zaakceptował to, że jego "posiadaczka" lubi mocne wyzwania....lubi "inność", lubi sobie dogadzać...nawet jeśli to tylko bieganie po zimnicy możliwie "rozbranej".
Żeby była jasność, przez te 6 nie biegowych tygodni dogadzałam swojemu podniebieniu.
"Ochoty" miewało ono(przecież nie ja sama)"różniste".
A że mam wielką słabość do własnego żołądka, więc jako dobra Pani, spełniałam wszystkie zachcianki...
Podniebienia.
...by smaków nie zapomniało..
Żołądka...
....by nie "świecił" pustkami.

A sama "urosłam", właściwie obrosłam w tłuszczyk...
A waga
... rosła, rosła, rosła...
Pupa
....nabrała większych rozmiarów.
Uda
...jak "pniaki" się zrobiły..
Tylko
...."cycki" nie zmieniły kształtów(a szkoda).
Ale po takim bieganiu jak te dzisiejsze szybko zgubię to co memu ciału zbyteczne..
A na fotce...po dzisiejszym bieganiu...(dyszka w 51.10)...te „łapawice” to ukłon w stronę tych co w Skandynawii trenują..

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Asmaen (2012-12-14,14:13): :DD Marysiu "rozbrajają" mnie Twoje wpisy-ubawiłem się. Miło się czyta i motywacja powraca do biegania a będzie mi potrzebna przez dłuuugi czas. Dzięki.
Marysieńka (2012-12-14,14:20): Grzesiu...cieszę się, że poprawiłam Tobie humorek...bo mój poprawiło mi bieganko w stroju plażowym przy padającym śniegu i minus 7 stopniach...:))
renia_42195 (2012-12-14,14:51): Marysiu, jak czytam o tym, że kolejny raz "nago" poszłaś biegać to już prawie się rozchorowałam z zimna ;-) Jesteś naprawdę NIESAMOWITA kobieta :)
Tr (2012-12-14,15:18): hehe, czad. :) U mnei było -8 jak poszłam latać. Ale byłam ubrana jak Pan Bóg przykazał w trzy warstwy. :)
jacdzi (2012-12-15,06:58): Patrzac na zdjecie mozna miec watpliwosci czy Ty biegalas, czy tez lepilas balwana.
paulo (2012-12-15,13:25): czyli jednym słowem robisz się na Miss :) Z niecierpliwością więc czekam na końcowe efekty :)
dario_7 (2012-12-15,20:56): Dzięki Tobie - Królewno Śnieżko - polubiłem zimę!! :)))
Marysieńka (2012-12-16,18:12): Reniu....."szalona" to moje drugie imię:)))
Marysieńka (2012-12-16,18:44): Iza.....mój Pan Bóg...nic mi nie nakazuje...pozwala mi samej dokonywać wyborów:))
Marysieńka (2012-12-16,18:45): Jacku....to padający śnieg próbował ulepić ze mnie bałwankę:))
Marysieńka (2012-12-16,18:57): Pawle....sama jestem ciekawa co z tego mojego "letniego" biegania, zimową porą wyjdzie:))
Marysieńka (2012-12-16,19:11): Darku...tylko zimę??? :)))







 Ostatnio zalogowani
marcoair
11:11
StaryCop
10:56
krych26
10:22
kos 88
09:32
lotnik
09:25
robert77g
09:03
Stonechip
08:41
Admin
08:28
zulek
08:22
pbest
08:17
adalbertus
08:11
platat
08:08
Leno
07:27
Wojciech
07:17
zeton
07:06
Henryk W.
06:39
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |