Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [8]  PRZYJAC. [114]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Ojla
Pamiętnik internetowy
Mandala ...

Jolanta Pawłowska
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Warszawa
127 / 209


2009-01-16

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Dało się (czytano: 539 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: http://wosp.org.pl/17final/index.php/20/2/1/5963



Mocny weekend był. Bez dwóch zdań! Sobotnia Falenica - 6 kółek. Fajnie. Zwłaszcza pierwsze cztery. W dziewiczym prawie lesie ćwiczyłam siłę biegową mieszając stopami piach ze śniegiem. Następne dwa kółka to już była ślizgawka. W końcu jak przeleciało pokaźne stadko zawodników to i piach ze śniegiem nieźle ubili :))) .
O dziwo czułam się wyśmienicie a to przecież 20km i 42 podbiegi!!!
Niedziela upłynęła pod znakiem roweru. Dość długiego roweru. Jednak cztery godziny rowerowania na stacjonarnym rowerku to nie to samo, co cztery godziny na zwykłym bajku.
Ostatnie pół godziny pedałowałam na stojąco. Z wiadomych względów. Niewątpliwie forma była, skoro piosenka finałowa powtórzona została 4 razy!!!
Za to w poniedziałek masakra!!! Czułam się gorzej niż po niejednym maratonie biegowym. Podejrzewam, że wszystko przez to, że za mało piłam. Tylko dwa bidony półlitrowe!
Koniecznie muszę pić więcej!!!!!


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


Marysieńka (2009-01-16,14:09): O Jezusie!!!!!! Cztery godziny na rowerze???? Nie dziwię się, że siodełko w tyłek Ci ..właziło:)))
Toya (2009-01-16,19:23): masakra. to słowo zrobiło językową karierę, mało kto już tak nie mówi..
Ojla (2009-01-17,19:46): Wiechu, musisz częściej przypominać mi o tym piciu :)! Marysiu, następnego dnia ciężko mi się siedziało na czterech literach!!! Toya, łapię się czasami za głowę, jak to możliwe, że tak łatwo wpadają te modne słówka do naszego słownika!!!
Marfackib (2009-01-19,08:42): J O L U ..... jestem pod ogromnym wrażeniem 4 godziny na rowerze stacjonarnym to pewnie "rekord świata". Mój rekord to 1:20, przeważnie po 40 minutach psycha mi siada :-)) W kolarstwie 1 godzina intensywnego treningu na "stacjonarnym" to samo co 1,5 godziny na szosie.
Ojla (2009-01-19,10:02): Nie da się ukryć Marku, że dobrze mi dało w kość to rowerowanie. Jadący obok mnie Grzesiek Golonko też podejrzewał, że to jego osobisty rekord świata w jeździe na stacjonarnym bajku. Że nie wspomnę jakie miny mieli: Maja Włoszczowska i panowie Piątek, Szurkowski, Lang i Zamana, gdy się dowiedzieli, że mamy pedałować przez 4 godziny :)))) !
Marfackib (2009-01-21,08:32): A ja durny myślałem, że Maja trenuje na Krecie :-))))







 Ostatnio zalogowani
Piotr100
01:21
Grzegorz Kita
01:08
SzyMen
23:33
uro69
23:10
wujotem
22:53
soniksoniks
22:37
damwoj
22:35
ProjektMaratonEuropaplus
22:29
kris1020
21:59
Patriszja11
21:39
jantor
21:00
ziutek58
20:51

20:50
gpnowak
20:49
Stonechip
20:33
marekch11
20:00
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |