Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [6]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
rafa
Pamiętnik internetowy
druga strona mocy

Rafał Galiński
Urodzony: 1973-01-
Miejsce zamieszkania: Zawiercie/Parkoszowice
3 / 25


2013-01-02

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
w gęstej wodzie (czytano: 614 razy)

 

W ostatnią niedzielę w mgnieniu padła kolejna pozorna bariera. Tym razem ta stanowiąca dla wielu niewidzialną granicę pomiędzy rozsądkiem a lekkomyślnością, lękiem przed nieznanym a ciekawością doświadczeń i świata, stereotypem a prawdziwą przygodą.

Cała akcja przebiegła bardzo sprawnie i szybko. Po dotarciu nad lokalne jeziorko, zrzuciłem odzienie wierzchnie i rozpocząłem rozgrzewkę biegową. Następnie kolejna porcja garderoby powędrowała na drewnianą ławkę i już biegłem rundę wokół zbiornika - tym razem w spodenkach i różowym szlafroczku mojej żony - to dopiero gratka dla dość licznie zgromadzonej gawiedzi.

Kilka żwawych, odważnych kroków i tkwię zanurzony po piersi. Wokół lód, zima i delikatny wietrzyk. O psia kostka, dość mocno łupie w piszczele, poza tym rewelacja - mieszanka znieczulenia i wewnętrznego żaru. Po minucie wynurzenie, błyskawiczne osuszenie i zmiana odzienia. I to uczucie.... Ciepło, energia, endorfiny, promieniowanie tysiąca igiełek - pełen cielesny szał.

Gorąco polecam doświadczenie kąpieli lodowych. Morsem jeszcze nie jestem, jednak niedzielna przygoda była z kategorii "tych"... Tych niezapomnianych!



Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


paulo (2013-01-03,09:29): gratuluję odwagi. Chciałbym też, ale trochę się boję :)







 Ostatnio zalogowani
czeper
20:06
piotrhierowski
19:34
Raffaello conti
18:48
kos 88
18:34
modzel11
18:27
jery
17:54
Wojciech
17:52
szyper
17:38
MARIO87
16:52
Bartuś
16:51
biegacz54
16:22
Szalony ślimak5
15:59
maciek2410
15:51
marcoair
15:51
benek88
14:26
Stonechip
13:53
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |