2008-11-13
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Dzień 53 (czytano: 137 razy)

Wczoraj rozmawiałem ze znajomym z czasów studenckich o tym, że dawno nie grali¶my w kulki (czyli bilarda). Jak obroniłem pracę to systematycznie co 2-3 miesi±ce robili¶my spotkanie w większym męskim gronie i popijaj±c piwko grali¶my w kulki. Więc wczoraj Kris chciał zrobić pospolite ruszenie i zadzwonił do kilku chłopaków. Umówili¶my się na pi±tek w Gliwicach. Pomy¶lałem, że przy okazji odwiedzę sklep biegacza w Ikarze i może jakie¶ zimowe butki sobie sprawię. Wszystko ustalone :)
Dzisiaj poszedłem rano pobiegać ale pomimo ładnej pogody i nawet sprzyjaj±cej temperatury, jako¶ ciężko mi się biegło. Wróciłem po 30 minutach, wzi±łem prysznic i zjadłem ¶niadanko. Zadzwonił Kris i powiedział, że z przyczyn osobistych nie będzie mógł być na kulkach. Więc drużyna się rozpadła a spotkanie przełożyli¶my na następny pi±tek.
Może jutro będzie mi się biegało troszkę lepiej? Zobaczymy.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu shadoke (2008-11-13,10:43): Widzisz jak myslenie o kulkach wpływa na bieganie?? Pamiętasz?? Wszystko jest w głowie, więc trzeba przełamywać złe bieganie... i biec dalej:) i dalej:) i samo przejdzie..
|