2008-08-28
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| późno (czytano: 213 razy)

Wieczorem było wyjątkowo gorąco, nic a nic nie chciało mi się spać i dopadł mnie zły humor. Napisałam sms do Dzielnego R.z małym kłeszczyn czy biegnie. Odpisał- "późno" -rozumiem, zerknęłam na czasomierz- 21.45. Wyruszyłam mimo to z psiakiem na półgodzinny rozruch. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie...
Wróciłam bardzo zadowolona. Już nie bluzgałam ze złości. Kudłacz padł na balkon jak nieżywy.
Odkrywam coraz większe zalety późnego biegania.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |