Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [283]  PRZYJAC. [197]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
TREBI
Pamiętnik internetowy
"Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono"

Robert Korab
Urodzony: 1970-04-07
Miejsce zamieszkania: RZESZÓW
206 / 241


2008-09-29

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Udało się. (czytano: 387 razy)

 

Jedank pobiegłem w MW. Dzień wcze¶niej odpu¶ciłem jedank sztafetę ekiden. Wiedziałem bowiem ze nie będę potrafił pobiec odcinka 5 km ¶limaczym tempem i na pewno mnie poniesie. A dwugłowy do końca zaleczony nie był a nie chciałem przegi±ć i załatwić się na amen.
Co innego maraton. Tam postanowiłem biec w miarę stałym, spokojnym , niezmiennym tempem cał± trasę. Założyłem sobie moje ulubione wybieganiowo-maratońskie tempo czyli 5:40 co predysponowało mnie do czasu na mecie poniżej 4h. Tak też pobiegłem i udało mi się ostatecznie bez najmniejszych problemów ten wynik uzyskać. Do 10 km absolutnie nie odczuwałem nawet najmniejszego dyskomfotu w kontuzjowanej nóżce. Pożniej i juz do końca biegu towarzyszyło mi delikatne tlenie w naciagniętym mię¶niu.
Dzisiaj zaliczyłem saunę i o dziwo z nog± wydaje się być lepiej niż w sobotni wieczór przed biegiem. Znaczy to że podczas maratonu mięsień nie był przeci±żony. I o to chodziło. Bałem się tego startu jak cholera. Ale całe szczę¶cie wydaje się że nie zrobiłem błędu biegn±c tam a zaliczyłem kolejne długie wybieganie w drodze do kaliskiej setki. Bardzo chce tam bowiem połamać 10 h. Jest to mój plan minimum na ten bieg i musze tego dokonać.
Poznań na 3:15 jest juz po za moim zasięgiem. Przez kontuzje uciekło mi bowiem kilka treningów których juz teraz nie uda się mi nadrobić. Nic to. W takim razie wszystkie siły rzucam i kieruje na Kalisz i odpuszczam wszystkie mocne treningi co by nogi zbytnio nie forsować. Pozostaje mi więc , człapanie, człapanie i jeszcze raz człapanie.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


mamusiajakubaijasia (2008-09-29,23:22): Człap więc człapaku chwilowy:) Już w Biblii napisano, że "wszystko ma swój czas i każda rzecz pod słońcem ma swoj± porę"...dla Ciebie Robert jest teraz czas człapania...na ¶ciganie przyjdzie czas póĽniej...szanuj swoje nóżki, bo dzięki nim i ich pracy bywasz obłędnie szczę¶liwy:)
Zulus (2008-09-30,06:18): Mamy Gabi inne tłumaczenia Biblii,w mojej jest:"jest czas obłapiania i czas odchodzenia od obłapiania".A ja Trtebiku rezygnuję z kaliskiej setki,kończę sezon w Posen.
Marysieńka (2008-09-30,06:45): Robercie. 3.15 plan minimum! Jaki więc...maximum? Wylecz się...bo stówka to nie maraton, stówka nie będzie tak łaskawa.....Stówka każd± słabo¶ć...wytknie... Powodzenia...Życzę Ci by¶ nabiegał tyle ile ja w swojej "¶redniej" setce...tj 8.52 z małym haczykiem. trzymam kciuki:)
Henryk W. (2008-09-30,08:11): Ale jeste¶ ryzykant. Przed planowana setk± zaryzykow±ć maraton z niedoleczon± kontuzj±. Ja bym się bał, no ale mnie nie mozna brać powaznie jako biegacza:)
Basieczka (2008-09-30,22:35): Ciekawe co dla Ciebie jest człapaniem :-) Ile min./km? Żartuje, ale i tak jestem pewna, że nie odpu¶cisz







 Ostatnio zalogowani
manjan
19:38
entony52
19:27
malkon99
18:51
janusz9876543213
18:51
Waldek
18:49
kostekmar
18:17
Wojciech
18:11
eldorox
17:58
bobolo500
17:39
lemo-51
17:29
bur.an
17:25
artik6
17:07
ED  K-K
16:55
mikeg
16:20
Szalony ¶limak5
16:13
Szalony ¶limak4
16:10
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |