2013-04-05
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Przewodnik startowy czyli przed poznańsk± połówk±. (czytano: 331 razy)

Mówi± o gor±czce przed biegiem. O nerwach na postronkach, O niespokojnym tygodniu i nieprzespanych nocach. To podobno normalne. Już samo my¶lenie o zbliżaj±cych się zawodach może, co niektórych, przyprawić o szybsze bicie serca. Inni do¶wiadczaj± dodatkowo dziwacznego ¶cisku żoł±dka czy nawet niekontrolowanego drżenia r±k. A wizja zbliżaj±cego się startu działa na nich jak przysłowiowa marchewka. Doładowuje akumulatory, motywuje do mniej lub bardziej regularnych treningów a wszystko to po to, żeby po strzale, pod wpływem adrenaliny ruszyć przed siebie w chmarze innych biegaczy i w atmosferze zdrowej rywalizacji.
Radz± przed startem naprawdę wiele. Dłużej spać, lepiej się odżywiać, poznać trasę, bo przecież opcji jest wiele. Musisz wiedzieć czy biegniesz z punktu A do punktu Z. A może robisz pętle, więc pokonujesz tę sam± trasę czy też w grę wchodz± jakie¶ esy floresy w mie¶cie, za miastem czy w kompletnie szczerym polu. Masz być przygotowany. Trasa to nie enigma – zero tajemnicy !
Proponuj± zdrowe jedzenie, które niczym paliwo da ci turbo doładowanie a powoli wchłaniaj±ce się węglowodany pozwol± uzupełnić kurcz±ce się zapasy glukozy. Wszystko po to, żeby¶ dobiegł bez uszczerbku na zdrowiu i jeszcze zmontował przyzwoity wynik.
Czytam te m±dre opracowania napisane niew±tpliwie przez m±drych ludzi i zastanawiam się czy ja na pewno biegnę ? Może to tylko sen ? Może mi się po prostu ¶ni, że jaki¶ bieg mnie czeka ? Pora się obudzić - ja chyba nie biegnę. No bo jak to możliwe ?
Luzik bluzik. Zero nerwów, sen spokojny ( chyba, że zakłócany przez kocie generatory ), trasy nie studiowałam ( przecież biegnę w tłumię to się nie zgubię !), jedzenie to nieuleczalna kwestia więc j± pominę. Szkoda słów !
Na stole leży pakiet startowy. Chyba mój, bo kogo innego ? Kurcze! A jednak biegnę!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Namorek (2013-04-05,19:49): Masz fajnie . Ja jeszcze pakietu nie odebrałem .A nerwów również nie czuję . A będzie to mój 36-ty półmaraton startowy .Można sie przyzwyczaić . Do zobaczenia na trasie .Lecz mało prawdopodobne że się spotkamy w takim tłumie . A szkoda .
Powodzenia - będę trzymał za Ciebie kciuki . Oczywi¶cie mentalnie :-) . jacdzi (2013-04-06,07:16): Namorku, nie musi byc mentalnie, wystarczy biec z zacisnietymi dlonmi. Iwonko, powodzenia! paulo (2013-04-06,13:01): na pewno przyjemna i zdrowa adrenalina :) asia88-21 (2013-04-06,20:56): Iwonka do jutra!!
|